Kostium kąpielowy? Szorty? Sandałki? Tych letnich ubrań nie założą na siebie w najbliższym czasie turyści wypoczywający w Polsce. W całym kraju temperatura ledwie kilkanaście stopni na plusie, leje deszcz, a wiatry bezlitośnie chłostają spragnione słońca ciała.
Tak, tak... Tego lata najmodniejszym strojem plażowym są... foliowe przezroczyste pelerynki chroniące przed deszczem. Feeria ich barw rozwesela nadmorskie plaże, a noszący je uśmiechy mają na twarzach, bo nie zamokły grube kurtki ukryte pod spodem. Jutro znów będzie można iść na spacer.
Bo tylko przechadzki zostały turystom wypoczywającym nad Bałtykiem. Ratownicy, zamiast obserwować plażę, ukryli się za parawanami chroniącymi przed wiatrem. Przecież i tak nikt nie ma odwagi wejść do lodowatej wody. Nikomu nawet do głowy nie przyjdzie, by rozłożyć na piasku koc, bo natychmiast przesiąknie on wilgocią.
Równie fatalna aura jest na Mazurach, gdzie leje nieprzerwanie od ponad tygodnia, w górach, gdzie jedynie czasami wygląda słońce, w centralnej i wschodniej Polsce. Gdzie byśmy nie uciekali, ziąb i deszcz nas dopadną. Niejeden z nas, spoglądając w czarne niebo, z utęsknieniem wspomina piękne czerwcowe czy majowe tygodnie, kiedy musieliśmy siedzieć w pracy, a na dworze było jak w Afryce.
Czyżby lato już sobie poszło? Choć pogoda jest iście jesienna, meteorolodzy uspokajają, że ciepło jeszcze będzie. I to w te wakacje, ale... nie wiadomo na razie dokładnie kiedy. Wstępne prognozy przewidują, że może w połowie lipca zrobi się sucho i słonecznie. Może.
Przewiane uszy proszą o czapkę, skostniałe dłonie chciałyby rękawiczek, a szyja chętnie owinęłaby się szalikiem. Turyści, którzy są na wakacjach w Polsce, żałują, że nie zabrali jesiennych ubrań. Nikt nie spodziewał się, że przyjdą takie chłody. Oto jak wygląda 5 lipca nad Bałtykiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama