Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeden ranny w strzelaninie na stacji benzynowej

13 października 2007, 16:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To była scena jak z gangsterskiego filmu. Na stację paliw pod Skierniewicami podjeżdża auto z trzema mężczyznami. Wysiadają, a wtedy padają w ich kierunku strzały. Dwaj uciekają, jednego dosięga kula. Na szczęście ofiara uchodzi z życiem. Policja szuka napastników.

To były sekundy. Dwaj napastnicy, którzy ostrzelali trzech mężczyzn na stacji w Hucie Zawadzkiej pod Skierniewicami, najprawdopodobniej czekali na swe ofiary. Kiedy podjechały, otworzyli do nich ogień.

Dwaj z ostrzeliwanych zdołali schronić się w budynku stacji. Trzeci został ranny. Przewieziono go karetką do szpitala. Obsługa natychmiast wezwała także policję, ale kiedy na miejsce strzelaniny przyjechał radiowóz, sprawców już nie było.

Kim są bandyci? Czy były to gangsterskie porachunki? Na te pytania próbują odpowiedzieć policjanci, którzy cały czas pracują na miejscu zbrodni, zbierając dowody. Gangsterzy są poszukiwani. Dla dobra śledztwa funkcjonariusze nie podają szczegółów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj