Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamordował jubilera. Sąd skazał go na dożywocie

31 stycznia 2012, 15:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Na napad na jubilera wpadła 15-letnia prostytutka, z której usług mężczyzna korzystał. Przestępstwo poszło jednak nie tak, jak cała grupa zaplanowała. Mężczyzna zginął, a morderca usłyszał dziś wyrok skazujący go na dożywocie.

Na karę dożywotniego więzienia skazał we wtorek wrocławski sąd okręgowy Radosława H. za rozbój i zabójstwo jubilera, do którego doszło w grudniu 2010 r. Na karę 15 lat więzienia sąd skazał także Krystiana B., który pomagał w zbrodni. Wyrok nie jest prawomocny. Oprócz Krystiana B. i Radosława H. na ławie oskarżonych zasiadła także Aleksandra D., którą oskarżono o rozbój na jubilerze oraz dwaj mężczyźni Andrzej L. i Bogdan P., którzy odpowiadali za utrudnienia śledztwa, m.in. wyrzucenie butów pochodzących z miejsca przestępstwa oraz ukrywanie dowodów zbrodni m.in. skradzionej jubilerowi biżuterii.

Aleksandra D., która w momencie popełnienia przestępstwa miała 15 lat, została skazana na pobyt w zakładzie poprawczym do 21 roku życia, Andrzej L. otrzymał karę półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata i grzywnę, a Bogdan P. usłyszał wyrok pół roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata i karę grzywny.

W ostatnim słowie, jeszcze przed ogłoszeniem wyroku, Krystian B. i Radosław H. podkreślali, że bardzo żałują tego co się stało, przepraszali rodzinę ofiary i prosili o łagodny wymiar kary. e - powiedziała natomiast Aleksandra D.

Po ogłoszeniu wyroku Radosław H. nie chciał wysłuchać jego uzasadnienia. Klnąc, w asyście policji został wyprowadzony z sali. Sędzia Marcin Sosiński w uzasadnieniu wyroku podkreślił, że wina wszystkich oskarżonych nie budzi najmniejszych wątpliwości. - mówił sędzia.

Sędzia zaznaczył, że to Radosław H. . - dodał sędzia.

Krystian B., dla którego prokurator domagał się kary 25 lat pozbawienia wolności, został skazany na 15 lat więzienia, a o warunkowe zwolnienie będzie mógł się ubiegać dopiero po 12 latach odbywania kary. - powiedział sędzia.

Do zabójstwa jubilera Andrzeja K. doszło 30 grudnia 2010 r. we Wrocławiu. Na pomysł okradzenia jubilera wpadła 15-letnia wówczas Aleksandra D. - prostytutka, której 58-letni jubiler był klientem. Mężczyzna miał się przechwalać biżuterią i workami ze złotem. Podczas kolejnej wizyty u K., gdy mężczyzna zasnął, 15-latka zadzwoniła po kolegów: Radosława H. i Krystiana B. Zostawiła dla nich otwarte drzwi.

Mężczyźni chcąc uzyskać informacje o ukrytym w pomieszczeniach zakładu jubilerskiego złocie bili Andrzeja K. po całym ciele, skrępowali mu ręce oraz nogi kablem elektrycznym, a następnie wielokrotnie uderzali go po głowie butelkami. Zabrali prawie 2 kg srebrnej biżuterii, wartej 4,5 tys. zł, cztery zegarki, 35 zapalniczek i telewizor. Worków ze złotem nie znaleźli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj