Jeszcze w niedzielę zostanie formalnie wszczęte śledztwo w sprawie katastrofy kolejowej w pobliżu Szczekocin koło Zawiercia, w której zginęło co najmniej 14 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Na miejsce tragedii przyjechała duża grupa śledczych, ale nabrali wody w usta. Nie chcą nawet spekulować o przyczynach katastrofy.
- powiedział PAP Tomasz Ozimek z częstochowskiej prokuratury okręgowej.
Na miejsce katastrofy przyjechało siedmiu prokuratorów z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie i z Myszkowa. Zostaną na miejscu do czasu zakończenia oględzin.
Prokuratorzy pracują na miejscu od północy, dokonują wstępnych oględzin zwłok, także przygotowują oględziny samego miejsca katastrofy. Śledczy zabezpieczają materiał dowodowy, wykonają też dokumentację fotograficzną i wideo.
- powiedział Ozimek.
Jak dodał, w śledztwie, które będzie prowadzone pod kątem spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, z całą pewnością konieczna będzie opinia lub opinie biegłych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane