Wczoraj władze miasta ogłosiły, że nowe regulacje dotyczące gospodarowania odpadami wejdą w życie pół roku później, niż wcześniej zakładano. Mieszkańcy, wspólnoty i spółdzielnie zapłacą miastu, a ono z kolei rozliczy się z firmami.
Najpierw przedsiębiorcy mają wyliczyć koszty na podstawie faktur wystawionych w maju. Na tej podstawie zarząd stolicy zaproponuje radnym stawkę za wywóz śmieci. Rada ma się zebrać w połowie przyszłego tygodnia.
Tymczasowy system odbioru odpadów ma obowiązywać co najmniej do końca roku. Władze Warszawy zrezygnowały z wprowadzenia od pierwszego lipca nowego systemu gospodarowania odpadami po orzeczeniu Krajowej Izby Odwoławczej. Uznała ona, że zasady przetargu na wybór firm odbierających odpady były nieprawidłowe i mogły faworyzować niektórych uczestników przetargu.
Tymczasem wiceminister środowiska zapowiedział, że rząd nie planuje nowelizacji ustawy śmieciowej. Piotr Woźniak w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową przypomniał, że ustawa była w Sejmie procedowana przy walnym udziale samorządowców wszystkich szczebli: Unii Metropolii Polskich, Związku Powiatów, wszystkich możliwych organizacji samorządowych.
Woźniak przypomina również, że samorządy miały dwa lata na jej wprowadzenie w życie. - mówi.
Z monitoringu wdrażania ustawy śmieciowej w życie prowadzonego przez resort środowiska wynika, że małe i średnie gminy radzą sobie dobrze i bardzo dobrze. - - mówi Woźniak.
Ministerstwo nie do końca potrafi powiedzieć dlaczego tak się dzieje. - podkreśla.
Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach zakłada, że od 1 lipca pełną odpowiedzialność za gospodarowanie odpadami ponosi gmina.