Ulewa nad Rzeszowem trwała zaledwie kilkanaście minut.
Tyle jednak wystarczyło, żeby wiatr uszkodził kilkanaście dachów i
powyrywał drzewa z korzeniami.
- mówi portalowi Gazeta.pl Marcin Betleja, rzecznik Wojewódzkiej Komendy Straży Pożarnej w Rzeszowie.
Nikt nie przypuszczał, że nawałnica będzie tak silna - po godzinie od ulewy straż zanotowała co najmniej 20 wezwań.
Wiadomo, że konary drzew spadły na dwa samochody, a wiatr przewrócił także wiele billboardów.
opowiada jeden ze świadków.
Wiatr wyrywał także drzewa z korzeniami - nikomu nic się nie stało.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane