Dziennik Gazeta Prawana logo

Znieważył Polaków? Propagował faszyzm? Wszczęto śledztwo w sprawie Niemca

21 marca 2016, 18:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sędzia
Sędzia/Shutterstock
Prokuratura Rejonowa w Pucku wszczęła w poniedziałek śledztwo w sprawie działającego na Pomorzu niemieckiego przedsiębiorcy, który mógł znieważyć Polaków i propagować faszyzm. Jak donosiły media, Niemiec miał mówić m.in., że "zabiłby wszystkich Polaków".

O wszczęciu śledztwa w tej sprawie poinformowała w poniedziałek PAP Ewa Burdzińska z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Wyjaśniła, że pucka prokuratura rejonowa wszczęła śledztwo z urzędu – opierając się na doniesieniach mediów, a w poniedziałek śledczy przesłuchali jednego ze świadków w tej sprawie.

Burdzińska dodała, że śledztwo zostało wszczęte pod kątem art. 256 par. 1 w zbiegu z art. 257 kk i - po wszczęciu postępowania, materiały w tej sprawie zostaną wysłane do Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście, która odpowiada za prowadzenie postępowań związanych z tego typu przestępczością.

Art. 256 par. 1 dotyczy publicznego propagowania ustroju faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa lub nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych. Z kolei art. 257 związany jest z publicznym znieważaniem grupy ludności lub pojedynczych osób z powodu ich przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej. Popełnienie drugiego z przestępstw - surowiej karanego niż pierwsze, może się wiązać z karą do trzech lat więzienia.

Śledztwo zostało objęte nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Jak poinformował w poniedziałek Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji Ministerstwa Sprawiedliwości, stało się to na polecenie ministra sprawiedliwości. "Postępowanie zmierza w kierunku oskarżenia o przestępstwo z art. 119 § 1 kk i inne" – poinformował też ministerialny Wydział Komunikacji.

Sprawa została nagłośniona w programie pt. "Otwartym tekstem" w Telewizji Republika w odcinku wyemitowanym 17 marca. W audycji zaprezentowano wykonane z ukrycia nagrania, na których niemiecki przedsiębiorca mówi m.in. "nienawidzę Polaków, nie to, że ich nie lubię, nienawidzę ich. Oni wszyscy są cwelami i idiotami. Lepiej jest w Afryce. Jesteście gównem". - - miał też mówić biznesmen. - – słychać też na nagraniu.

Dzień po emisji programu pomorska posłanka PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk wysłała do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego - Zbigniewa Ziobry, list otwarty, w którym poinformowała o sprawie. Dodała, że – jej zdaniem działający na Pomorzu niemiecki przedsiębiorca złamał nie tylko polskie prawo. "Według mojej wiedzy propagowanie faszyzmu jest również zabronione w Niemczech. Dlatego też proszę rozważyć możliwość powiadomienia niemieckich organów ścigania i udzielenia niemieckiemu wymiarowi sprawiedliwości wszelkiej pomocy prawnej w omawianej sprawie" – napisała posłanka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj