Szymczyk zapewnił w sobotę w Szczytnie, że policja "bez ustanku 24 godziny na dobę" prowadzi czynności, które mają pomóc w ustaleniu osoby, która w czwartek zostawiła w autobusie linii 145 we Wrocławiu pakunek. Paczka wybuchła, gdy kierowca wyniósł ją z autobusu, jedna osoba czekająca na przystanku została ranna.
- powiedział szef KGP.
Dodał, że policjanci niemieccy pracują ze specjalnie wytresowanymi psami.
- dodał Szymczyk.
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Błaszczak odnosząc się do zdarzenia we Wrocławiu zaapelował, do wszystkich, którzy rozpoznali człowieka na zdjęciu opublikowanym przez policję o kontakt z funkcjonariuszami.- mówił Błaszczak i zastrzegał, że "z wiadomych powodów" policja nie może w tej chwili podać wszystkich informacji dotyczących detonacji we Wrocławiu.
Minister Błaszczak i komendant Szymczyk w sobotę uczestniczyli w promocji na pierwszy stopień oficerski, która odbywała się w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. - podkreślał minister Błaszczak.
W sprawie detonacji we Wrocławiu policja poszukuje ok. 25-letniego mężczyzny, który ma około 180 cm wzrostu, jest szczupły, twarz ma pociągłą, szczupłą, bez zarostu, włosy ciemnobrązowe raczej krótkie. Mężczyzna miał okulary przyciemniane, ubrany był w ciemną bluzę z kapturem i spodnie dresowe koloru czarnego.
Wcześniej zaapelowano również do osób, które podróżowały autobusem linii 145 w czwartek przed godziną 14 oraz do świadków eksplozji o kontakt z policją.
Wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej we Wrocławiu prowadzi śledztwo ws. eksplozji ładunku wybuchowego, do którego doszło w czwartek na przystanku autobusowym przy ul. Kościuszki w tym mieście.
WIDEO. Eksplozja ładunku wybuchowego domowej roboty w centrum Wrocławia. Jedna osoba została ranna: