Rzecznik dolnośląskiej policji Paweł Petrykowski w rozmowie z PAP W poniedziałek w południe zdementował informacje medialne, według których osoba poszukiwana w związku z próbą bombowego zamachu w miejskim autobusie została zatrzymana.- oświadczył rzecznik.
Wcześniej nieoficjalną informację o zatrzymaniu podał portal tvn24.pl
Do eksplozji ładunku wybuchowego doszło w czwartek na przystanku autobusowym przy ul. Kościuszki we Wrocławiu. Lekko ranna została jedna osoba. Chwilę przed wybuchem ładunek wyniósł z autobusu linii 145 kierowca, który zauważył pozostawioną w pojeździe paczkę.
- powiedział Szymczyk dziennikarzom w poniedziałek w Katowicach. Dodał, że do Wrocławia zostało skierowanych 400 policjantów z całej Polski, którzy patrolują tamtejsze ulice. Zostali tam wysłani także funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego Policji i Komendy Głównej Policji. - zapewnił.
- oświadczył szef policji.
Pytany, czy wydarzenie z Wrocławia policja traktuje jako ostrzeżenie przed imprezami masowymi, które odbędą się w najbliższych miesiącach, komendant przypomniał, że przez wiele lat w Polsce nie notowano podobnych incydentów.
- powiedział.
W sprawie detonacji we Wrocławiu policja poszukuje ok. 25-letniego mężczyzny, który ma około 180 cm wzrostu, jest szczupły, ma pociągłą, szczupłą twarz, włosy ciemnobrązowe raczej krótkie. Mężczyzna miał okulary przyciemniane, ubrany był w ciemną bluzę z kapturem i czarne spodnie dresowe.
Śledztwo w sprawie eksplozji prowadzi wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.