Dziennik Gazeta Prawana logo

Warszawa: Po pobicu profesora UW tramwaje wprowadzają monitoring

13 września 2016, 13:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Warszawski tramwaj
Warszawski tramwaj/Shutterstock
Po pobiciu pasażera Tramwaje Warszawskie zamierzają wprowadzić pełen monitoring w tych pojazdach, które go jeszcze nie posiadają (40 proc. taboru). Władze spółki wyraziły też ubolewanie z powodu reakcji motorniczego, który nie wykazał należytego zrozumienia wobec poszkodowanego.

Chodzi o pobicie kilka dni temu w jednym z warszawskich tramwajów prof. Jerzego Kochanowskiego z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Został zaatakowany, ponieważ rozmawiał po niemiecku z kolegą z Uniwersytetu w Jenie.

Do zdarzenia doszło w czwartek po południu w tramwaju linii 22, jadącym w kierunku "Wiatraczna".

Jak poinformowały Tramwaje Warszawskie w komunikacie przesłanym PAP, motorniczy, zgodnie z nałożonym obowiązkiem, okazał zainteresowanie zamieszaniem panującym w wagonie i podjął próbę odseparowania jego uczestników od reszty pasażerów. Dopiero gdy zorientował się w sytuacji, podjął decyzję o powiadomieniu Nadzoru Ruchu (przy użyciu urządzenia SNRT – System Nadzoru Ruchu Tramwajów). Jednak z powodu uszkodzenia modułu fonii urządzenia, próba ta okazała się nieskuteczna, a motorniczy dalszych prób zaniechał.

Nadzór Ruchu – jak wyjaśniła spółka - w sytuacjach nietypowych, na podstawie przekazanych informacji, samodzielnie podejmuje decyzję o kolejnych działaniach, w tym o wezwaniu odpowiednich służb (policji, pogotowia ratunkowego, straży miejskiej itp.), w zależności od charakteru zdarzenia.

Zdaniem spółki działania podjęte przez motorniczego nie wyczerpały zapisów instrukcji, do której każdy pracownik ruchu ma bezwzględny obowiązek się zastosować. Przepisy te mówią o konieczności użycia wszelkich dostępnych metod skontaktowania się z Centralą Ruchu – chociażby korzystając z działającego urządzenia w kolejnym tramwaju, który znajduje się w pobliżu.

W konsekwencji na motorniczego zostanie nałożona kara porządkowa w formie nagany, która skutkuje utratą miesięcznej premii oraz brakiem prawa do uzyskania nagrody półrocznej oraz rocznej.

Tramwaje Warszawskie postanowiły podjąć działania, które pozwolą zminimalizować w przyszłości ryzyko wystąpienia podobnej sytuacji. - zapowiedziała spółka.

Poza tym pozostali motorniczowie – w ramach systemu doskonalenia zawodowego - mają zostać przez przypisanych im patronów uwrażliwieni na konieczność działania zgodnie z zapisami instrukcji dla pracowników ruchu i poinformowani o grożących konsekwencjach postępowania wbrew przepisom.

- podkreślono w komunikacie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj