Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd do windykatorów: Ręce precz od szpitali

21 września 2016, 07:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szpital
Szpital/Shutterstock
Kliniki nie będą musiały płacić części należności wartych miliony złotych. Sąd Najwyższy zarzucił firmom „parabankowym” nielegalny handel długami.

Prawo jest jasne – obrót należnościami szpitalnymi wymaga zgody organu założycielskiego, najczęściej samorządu. Przepis został wprowadzony, żeby ukrócić ten proceder. Ale firmy windykacyjne wymyślają nowe sposoby na ominięcie tego wymogu. Ostatni to konsorcja. Tworzą je dostawca usług dla szpitala (np. leków) i parabank, który za nie płaci, licząc, że placówka nie ureguluje należności na czas. Wtedy domaga się odsetek. Ryzykuje niewiele, bo jak wynika z danych firmy Nettle (współpracującej z dostawcami), średni czas oczekiwania na zapłatę przez szpitale wynosi 230 dni. Ustawowy termin to 60 dni.

Jak tłumaczy Szymon Jusiel z Kancelarii Prawa Gospodarczego i Finansowego w Warszawie prowadzący sprawy w imieniu szpitali, umowy konsorcjów z placówkami zdrowia Sąd Najwyższy uznał za nielegalne. Zapadły też już pierwsze decyzje sądów okręgowych powołujące się na orzeczenie SN, które pozwalają klinikom na niepłacenie takich należności. Centralny Szpital Kliniczny w Warszawie i Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus otrzymały zwolnienie z konieczności uregulowania łącznie ponad 200 tys. zł. Pieniędzy od placówek domagały się tak właśnie zawiązane konsorcja.

Skala zobowiązań, które powstały w wyniku umów konsorcyjnych, może wynosić nawet kilkaset milionów złotych. Tylko firma Nettle ma podpisane takie kontrakty z dostawcami usług dla szpitali na kwotę 340 mln zł. Magellan, znaczący gracz na rynku finansowania placówek ochrony zdrowia, nie chce mówić o konkretnych sumach, chociaż również zawiera takiego rodzaju umowy.

Firmy realizujące dostawy w ramach konsorcjów uważają, że wyrok SN nie może się rozciągać na wszystkie umowy konsorcyjne, a sądy powinny analizować każdą sytuację indywidualnie. Zdaniem Pawła Szewczyka, prezesa firmy Nettle, dostawców usług nie stać na kredytowanie szpitali. Dlatego są one zmuszone szukać partnera finansowego, który pomoże zakupić np. leki i dostarczyć je do placówki zdrowia mimo braku zapłaty na czas. –– tłumaczy Paweł Szewczyk. Podobnie uważa przedstawiciel firmy Magellan.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj