Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmarł chłopiec, którego przygniótł "witacz" w Białce Tatrzańskiej

17 marca 2018, 17:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przewrócony "witacz" w Białce Tatrzańskiej
Przewrócony "witacz" w Białce Tatrzańskiej/x-news
Nie żyje siedmioletni chłopiec przygnieciony przed kilkoma dniami przez drewniany szyld w Białce Tatrzańskiej. Trwa śledztwo w sprawie tragedii.

W miniony poniedziałek, przy popularnej stacji narciarskiej w Białce Tatrzańskiej, runął masywny drewniany szyld witający turystów. Przygniótł on babcię i jej siedmioletniego wnuczka. Kobieta zmarła na miejscu, a chłopiec w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala w Krakowie. Mimo wysiłków lekarzy nie udało się go uratować.

Zakopiańska prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie. Z ustaleń wynika, że drewniana konstrukcja została postawiona nielegalnie, bez wymaganych zezwoleń. Nikt nie chce się przyznać do tej inwestycji. Jak ustalili śledczy - do tragedii doszło, ponieważ drewniane słupy podtrzymujące zwieńczenie szyldu runęły w wyniku zbutwienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło X-news
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj