Dziennik Gazeta Prawana logo

Gminy nie palą się do kontroli. Paniczny strach przed podwyżką opłat za śmieci współtworzy patologie

4 lipca 2018, 07:18
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wysypisko śmieci
Wysypisko śmieci/Shutterstock
Gminy nie palą się do kontroli firm, którym powierzyły gospodarkę odpadami. Przymykają oko na niskie stawki, bo nie chcą obciążać mieszkańców kosztami.

Paniczny strach przed najmniejszą nawet podwyżką opłat za śmieci współtworzy patologie, z którymi próbuje walczyć rząd – przekonują eksperci. Ich zdaniem szukanie oszczędności jest krótkowzroczne. Bo gdy okazuje się, że część odpadów nie może być zagospodarowana po oferowanych cenach – lądują one w lasach. A gminy muszą potem płacić za ich uprzątnięcie. Jeszcze gorzej, gdy składowisko spłonie (jak miało to miejsce w kilkudziesięciu przypadkach w ostatnich miesiącach) – koszty usunięcia skutków takiego pożaru są ogromne. Sama rekultywacja terenu pogorzeliska liczona jest w milionach złotych.

Dyktat niskiej ceny

mówi Dariusz Matlak, prezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami. Dodaje, że zdarzają się nawet włodarze, którzy zupełnie ignorują obowiązujące przepisy i przymykają oko na nielegalne zagospodarowywanie odpadów na ich terenie. uważa Matlak.

Wiele z tych obserwacji potwierdzają sami samorządowcy. Przyznają, że od czasu, gdy na ich barkach spoczywa gospodarka odpadami (konsekwencja reformy śmieciowej z 2012 r.), część z nich faktycznie zaczęła dążyć do maksymalnego obniżenia cen za usługę wywozu śmieci od mieszkańców. mówi Leszek Świętalski, sekretarz generalny Związku Gmin Wiejskich RP. I zastanawia się, dlaczego tak rażąco niskimi kwotami nie interesują się odpowiednie organy. – komentuje.

Głos wyborców

Maciej Kiełbus, prawnik w poznańskiej Kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners, przekonuje jednak, że łączenie obecnej sytuacji i patologii (jak choćby pożary) w gospodarce odpadami z wysokością stawek ustalanych przez gminy jest zbytnim uproszczeniem. W jego ocenie samorządy są niejako zakładnikami rynku, który dyktuje ceny. Tymczasem firmy nie podniosły stawek, nawet gdy w górę poszły opłaty marszałkowskie, Chiny wprowadziły embargo na odpady z Europy, a nasze instalacje do przetwarzania odpadów okazały się mieć zaniżoną moc przerobową.

Pomimo nacisków ze strony ekspertów, ekologów, a nawet rządu lokalne władze nie podnoszą cen również ze względu na zbliżające się wybory. Piotr Szewczyk, prezes Rady Przedstawicieli Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK), mówi wprost: „Wiele samorządów nie chce teraz ingerować w działania firm i podnosić kosztów systemu, nawet jeżeli on wyraźnie szwankuje i z założenia się nie spina. Po prostu rządzący nie chcą się narażać i ryzykować”. Również zdaniem Andrzeja Porawskiego ze Związku Miast Polskich nadchodzące wybory blokują „śmieciowe porządki” w gminach.

Nie chce im się

Czy jest szansa, że po tym, jak już wrzucimy swój głos do urny, coś się zmieni? Teoretycznie tak. Zgodnie z najnowszymi propozycjami Ministerstwa Środowiska, które finalizuje prace nad nowelizacją ustawy o odpadach, samorządy mają dostać do ręki skuteczniejszy oręż do sprawowania nadzoru nad gospodarką komunalną. Będą mogły m.in. nie wydać zezwolenia na zbieranie lub przetwarzanie odpadów firmie, która była już wcześniej karana lub nie wpłaciła odpowiednio wysokiego zabezpieczenia finansowego.

Sęk w tym, że już dziś samorządy dysponują narzędziami, które pomagają sprawować lepszą kontrolę nad rynkiem. Tyle że rzadko z nich korzystają.

Krzysztof Gołębiewski z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie przekonuje, że nawet proponowane wzmocnienie kompetencji i kadr w IOŚ nic nie zmieni, jeżeli samorządy aktywniej nie włączą się do walki z szarą strefą.

Inspektorat wysłał zapytania o nadzór nad składowiskami do 356 gmin w województwie mazowieckim. Z 223 przesłanych odpowiedzi wynika, że 90 proc. z nich nie przeprowadziło w ciągu ostatniego roku żadnej kontroli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj