Dziennik Gazeta Prawana logo

Kujda dla "Sieci": Nie byłem tajnym współpracownikiem SB, jeśli...

24 lutego 2019, 17:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kazimierz Kujda
Kazimierz Kujda/Agencja Gazeta
Nie byłem tajnym współpracownikiem SB, jeżeli pod tym określeniem rozumie się podpisanie zobowiązania do współpracy, przyjęcie pseudonimu oraz chęć szkodzenia innym - mówi b. prezes NFOŚiGW Kazimierz Kujda w rozmowie z tygodnikiem "Sieci".

W najnowszym numerze "Sieci", który ukaże się w poniedziałek Kujda podkreśla, że "cała prawda o jego kontaktach ze Służbą Bezpieczeństwa jest taka: dochodziło do nich tylko przy odbieraniu i oddawaniu paszportu". - - mówi.

- zaznacza Kujda.

Zaprzecza również jakoby miał uczestniczyć w zadaniach wywiadowczych w Wiedniu. - - relacjonuje b. prezes NFOŚiGW. Podkreśla także, iż nie opisywał działań kolegów i znajomych.

- opowiada Kujda.

Jak czytamy w tygodniku, Kujda wrócił do Polski i kolejne spotkanie z esbekiem miał w 1983 roku. -- mówi Kujda.

"Sieci" podają, że Kujda zaprzecza też jakoby współpracował ze służbami po 1989 r. i nie wie dlaczego jego teczka znalazła się w zbiorze zastrzeżonym.

Na początku lutego pojawiły się doniesienia medialne dotyczące współpracy Kujdy z aparatem bezpieczeństwa PRL. "Rzeczpospolita" podała, że Kujda "widnieje w jawnym już inwentarzu IPN jako tajny współpracownik o pseudonimie Ryszard, który współpracę miał rozpocząć w 1979 r. w Siedlcach – zgadza się jego data urodzenia". Według "Rz", w 2002 r. teczka Kazimierza Kujdy trafiła do zbioru zastrzeżonego IPN. W ubiegłym tygodniu minister środowiska Henryk Kowalczyk poinformował, że przyjął dymisję Kujdy.

W wywiadzie dla PAP prezes PiS Jarosław Kaczyński podkreślił, że nie usprawiedliwia w żadnym wypadku współpracy Kazimierza Kujdy ze służbami PRL, a informacja o tej współpracy spadła na niego jak "grom z jasnego nieba".

Kazimierz Kujda kierował Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej od 2015 r. (wcześniej pełnił funkcję prezesa NFOŚiGW także w latach 2000-2002 oraz 2006-2008). W przeszłości Kujda był m.in. prezesem związanej ze środowiskiem PiS spółki Srebrna. Jego nazwisko pojawiło się w publikacji "Gazety Wyborczej". Gazeta opublikowała stenogram nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim przedsiębiorcą Geraldem Birgfellnerem, którego firmy miały przygotować inwestycję budowy w Warszawie dwóch wieżowców dla spółki Srebrna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj