Dziennik Gazeta Prawana logo

Dostał wyrok za celowe przejechanie psa. Teraz grozi rozlewem krwi [WIDEO]

25 stycznia 2021, 17:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Policjant
Policjant/Shutterstock
"Krew będzie się ku*** lała do końca mojego życia" - mówił Rafał B., cytowany przez portal MojaOlesnica.pl. Skazany, który nadal przebywa na wolności, tak skomentował wyrok sądu za celowe przejechanie psa. Grozi on również przedstawicielkom fundacji Oleśnickie Bidy. 

Więzienie dla kierowcy, który z premedytacją przejechał psa

 - powiedział PAP rzecznik sądu sędzia Dominik Bogacz.

Wyrok jest już prawomocny. Poza karą pozbawienia wolności sąd zakazał mężczyźnie posiadania zwierząt przez 15 lat, wymierzył mu też kary finansowe. Orzekający w I instancji Sąd Rejonowy w Myszkowie skazał B. na dwa lata więzienia.

Portal MojaOlesnica.pl dotarł do nagrań, które Rafał B. umieścił w mediach społecznościowych. - mówi skazany.

Uznał wyrok za "trochę chu***" i groził, że kogoś "do***** na sztywno".

 - zapowiedział Rafał B.

powiedział. Liczy na to, że "uczciwość weźmie górę".

Rafał B. zwyzywał przedstawicielki organizacji  "Oleśnickie Bidy", które był oskarżycielkami posiłkowymi w tej sprawie

Policjantowi zarzucił "podkładanie zeznań".

Na nagraniu widać licznik, który wskazywał, iż jadący autem mężczyzna poruszał się z prędkością około 200 kilometrów na godzinę. - komentował Rafał B.

"W związku z sytuacją, która ma miejsce w chwili obecnej po ogłoszeniu wyroku w sprawie przejechanego psa, prosimy Państwa o pomoc w zbiórce na monitoring azylu. Obawiamy się o życie naszych podopiecznych i wolonatriuszy! Szukamy także firmy, która założy monitoring jak najszybciej" - czytamy we wpisie fundacji.

Celowo przejechał psa. Wszystko nagrał i wrzucił do internetu

Proces dotyczył wydarzeń w czerwca 2019 r., kiedy B., jadąc samochodem służbowym przez miejscowość Zawadka, napotkał leżącego na drodze niewielkiego psa. Dwa razy przejechał po zwierzęciu. Zarejestrowany przez niego filmik trafił do internetu.

Na materiale widać, jak mężczyzna celowo przejeżdża psa, leżącego na drodze. Najpierw najeżdża na jego tułów, a następnie na głowę. Autor nagrania krzyczy do psa m.in. "podnoś się" i "teraz chodzić nie umiesz to masz teraz na łeb", cały czas używając przy tym wulgaryzmów. Po zatrzymaniu mężczyzna usłyszał zarzut zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem.

Do wyroku odniosła się zajmująca się pomagająca bezdomnym zwierzętom fundacja "Oleśnickie Bidy", która w procesie pełniła rolę oskarżyciela posiłkowego. "Dla Fundacji +Oleśnickie Bidy+ jest to bardzo ważny dzień, zwieńczenie wielu działań i spora dawka motywacji do dalszej walki na rzecz praw zwierząt. Bycie adwokatami zwierząt to dla nas wielka misja” - napisali przedstawiciele organizacji na Facebooku.

"W ustnych motywach rozstrzygnięcia Sąd wskazał na konieczność oddziaływania orzeczonej kary na społeczeństwo, na to, że wbrew pozorom niedaleko jest od krzywdy wyrządzanej zwierzęciu do krzywdy jaka może zostać wyrządzona człowiekowi" - podkreślili.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj