Zatrzymania w tej sprawie miały miejsce we wtorek na terenie całego kraju; w Wielkopolsce, na Mazowszu, Dolnym Śląsku i w woj. łódzkim. Ujęto 13 osób – kobiet i mężczyzn w wieku od 21 do 57 lat.

Prok. Smętkowski powiedział PAP w środę, że zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, handlu ludźmi oraz czerpania korzyści z uprawiania nierządu przez inne osoby. Niektórym prokurator postawił też zarzut wymuszenia rozbójniczego.

- Do sądu skierowane zostały wnioski o tymczasowy areszt wobec 11 osób. Trwają posiedzenia aresztowe. Podejrzanym grożą kary do 10 lat więzienia - podał rzecznik.

Prokurator ujawnił, że wśród poszkodowanych kobiet są m.in. obywatelki Peru i Polski. Wiadomo, że kobietom z Ameryki Południowej obiecywano pracę w Polsce; po przewiezieniu ich do Europy okazywało się, że mają tu świadczyć usługi seksualne.

Przestępcy mieli działać między grudniem ub. roku a wrześniem roku obecnego w Lesznie, Wrocławiu, Warszawie, Ostrowi Mazowieckiej i Białymstoku.

Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak podał w środę, że policjanci z Poznania badali sprawę od kilku miesięcy.

- Informacje, które do nich docierały wskazywały na to, że osoby wywodzące się z Warszawy i okolicznych miejscowości zajmują się prowadzeniem agencji towarzyskich na terenie Wielkopolski, Dolnego Śląska i Mazowsza. Sprawdzając ten wątek policjanci dowiedzieli się, że do tych agencji były sprowadzane młode kobiety z Ameryki Południowej - poinformował.

W uzgodnieniu z prokuratorami prowadzącymi śledztwo zaplanowana została akcja zatrzymania podejrzanych i likwidacji agencji towarzyskich.

W realizację sprawy zostali zaangażowani policjanci z różnych jednostek, w tym Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Biura Operacji Antyterrorystycznych, Samodzielnych Pododdziałów Kontrterrorystycznych Policji oraz fundacja La Strada.(