Udało nam się uzyskać informacje, że wejście do siedziby nadzoru miało miejsce na polecenie prokuratora Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie. Funkcjonariusze CBA przeprowadzili czynności wczoraj i są one związane ze śledztwem dotyczącym niedopełnienia obowiązków nadzorczych nad działalnością Plus Bank. To instytucja, której większościowym akcjonariuszem jest jeden z najbogatszych Polaków Zygmunt Solorz.

- Czynności zostały przeprowadzane w siedzibie KNF w Warszawie i w innych miejscach. Działanie funkcjonariuszy CBA dotyczyły zabezpieczenia dokumentów związanych z podejmowaniem działań kontrolno – nadzorczych wobec Plus Bank. W trakcie tych czynności nie zatrzymano żadnych osób – informuje DGP biuro prasowe Prokuratury Krajowej.

Ze względu na dobro postępowania oraz wykonywane i planowane czynności procesowe, śledczy na tym etapie nie chcą ujawnić większej liczby szczegółów.

Informacje o wizycie CBA w KNF jako pierwszy podał portal Business Insider, ale nie było tam informacji czego ona dotyczy. Znalazło się jednak zapewnienie rzecznika Komisji Jacka Barszczewskiego, że urząd współpracuje z organami ścigania.

Ostatni raz o Plus Banku zrobiło się głośno przy okazji afery z udziałem byłego przewodniczącego KNF Marka Chrzanowskiego i jego rozmowy z bankierem kontrolującym Getin Noble Bank i Idea Bank Leszkiem Czarnecki. Upublicznienie rozmowy przez "Gazetę Wyborczą" doprowadziło do postawienia Chrzanowskiemu zarzutów przekroczenia uprawnień. Były szef nadzoru trafił na dwa miesiące do aresztu. W rozmowie pojawił się wątek polecania przez Chrzanowskiego do zarządu jednego z banków Czarneckiego prawnika Grzegorza Kowalczyka. Ten był wtedy w radzie nadzorczej Plus Banku i jak tłumaczyli przedstawiciele tej instytucji trafił tam wyznaczony przez KNF, a rekomendacje miał dać sam Chrzanowski.