Do urny premier nie pójdzie z obrączką na palcu. "Plotki o ślubie rozpowszechniane są przez opozycję po to, by pozbawić mnie jakiejś części głosów" - mówi Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla tygodnika "Wprost".

Co na to jego ukochana? Nieco zasmucona usprawiedliwia Jarosława Kaczyńskiego. "Pan premier jest tak szlachetny, że na pewno nie żeniłby się na dzień przed wyborami, bo to mogłoby być odebrane jak wykorzystywanie tak ważnej uroczystości do celów politycznych" - mówi "Faktowi". Cóż, widać nie traci nadziei, że ślub jednak się odbędzie. Tyle że trochę później - pisze dziennik.