3,5-latek, który w piątek trafił do szpitala w Lesznie, ma sepsę. Tak wykazują pierwsze badania. Stuprocentową pewność lekarze będą mieli jutro, ale na wszelki wypadek nie przyjmują już nowych pacjentów. Oddział jest zamknięty.
Na szczęście 3,5-letni chory chłopiec jest w dobrym stanie. Nie ma też na razie zagrożenia epidemią, bo to jedyny taki przypadek na oddziale. Lekarze wolą jednak dmuchać na zimne. Dlatego nie przyjmują kolejnych pacjentów, a rodzicom malucha przepisali antybiotyki. Chłopiec leży w izolatce.
W szpitalu w Lesznie jest 16 dzieci. Nie wiadomo jeszcze, jak długo oddział dziecięcy będzie zamknięty.
Sepsa, nazywana również posocznicą, to gwałtowne i ciężkie zakażenie organizmu. Nie jest chorobą, a jedynie wynikiem zarażenia groźnymi bakteriami, wirusami lub grzybami. Nieleczona, często kończy się śmiercią, szczególnie u dzieci i starszych osób.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|