Urząd miasta podał, że w kaliskim domu pomocy społecznej zmarło 7 osób, z czego 5 pensjonariuszy przed wykonaniem badań na obecność koronawirusa.

Reklama

"Jedna osoba zmarła w szpitalu w Poznaniu. W badaniach próbek pobranych w Kaliszu miała wynik negatywny, natomiast wynik w Poznaniu wskazał zakażenie koronawirusem. Druga osoba zmarła w DPS w Kaliszu miała wynik niejednoznaczny" – poinformowano w piątkowym komunikacie.

W piątek DPS opuściła jedyna pielęgniarka, która ma uprawnienia do podawania leków pensjonariuszom. Na teren weszło 5 sióstr zakonnych – podał urząd.

Prezydent Kalisza Krystian Kinastowski zaapelował do środowiska medycznego o pomoc we wzmocnieniu kadry pielęgniarskiej w DPS.

W tej chwili znajduje się w domu pomocy społecznej 30 osób z personelu. Te osoby zajmują się ponad 160 pensjonariuszami. Od kilku dni pracują bez przerwy, cały dzień do późnej nocy, nie mają żadnej zmiany, nie są w stanie odpowiednio wypocząć – poinformował prezydent. Dodał, że wcześniejsze apele w tej sprawie nie odniosły skutku.

Apeluję do sumienia i poczucia odpowiedzialności wszystkich osób, które do tej pory zajmowały się pomocą innym – do pielęgniarek, osób, które pracują w pomocy społecznej, ale też pracowników DPS, którzy obecnie przebywają na zwolnieniach lekarskich. Bądźcie solidarni wobec swoich koleżanek, które teraz pracują i nie mają od was żadnej pomocy, ale również solidarni wobec osób starszych i najbardziej potrzebujących – powiedział prezydent Kalisza.

"Tylko tak można skutecznie rozwiązać dramatyczną sytuację"

Zdaniem posłanki Karoliny Pawliczak, jedynym sposobem na rozwiązanie tej dramatycznej sytuacji jest pilne przetransportowanie osób zakażonych z kaliskiego DPS do szpitali zakaźnych.

Osoby zakażone nie mogą przebywać ze zdrowymi w jednym, zupełnie nieprzygotowanym do tego budynku, bo za chwilę wszyscy tam będą chorzy, a w kaliskim DPS będziemy mieli centrum epidemii – podała Karolina Pawliczak.

Zaapelowała do wojewody i do sanepidu o jak najszybsze podjęcie decyzji o bezpiecznej ewakuacji osób chorych do szpitali zakaźnych.

Tylko w ten sposób, oddzielając osoby zdrowe od zakażonych, można skutecznie rozwiązać dramatyczną sytuację kaliskiego DPS i zahamować dalsze rozprzestrzenianie się wirusa. Podobnie uczyniono już w kilku innych placówkach na terenie kraju – oświadczyła.