Dziennik Gazeta Prawana logo

Główny lekarz pałaszuje indyka

4 grudnia 2007, 00:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Główny lekarz pałaszuje indyka
Inne
Nie ma żadnej paniki z powodu ptasiej grypy. Polacy kupują w sklepach drób i zajadają się nim. Udowodniła to na łamach "Faktu" Ewa Lech, główna inspektor weterynarii, rządząca służbami walczącymi z ptasią grypą.

"Ten filet jest pyszny, chrupiący i bezpieczny, bo dobrze wysmażony" - opisuje Ewa Lech, główna inspektor weterynarii, zajadając się smażonym indykiem i udowadniając, że nie ma się czego bać. I rzeczywiście, choć od odkrycia ognisk ptasiej grypy na Mazowszu minęły dwa dni, okazało się, że Polacy nie wpadli w panikę. Dalej kupują drób i go jedzą. Bo służby sanitarne zapewniają, że epidemia nam nie grozi.

Chore ptaki z obydwu ferm w Uniejewie i Myśliborzycach, gdzie wykryto wirusa H5N1, oraz z 30 sąsiednich gospodarstw - już uśpiono i zniszczono. Teren wokół hodowli zamknięto, zdezynfekowano urządzenia i budynki. Większą część mięsa z tych hodowli wycofano z rynku, ale 770 kg wykupili już klienci. Jednak - jak podkreślają specjaliści - nie ma niebezpieczeństwa. Bo mało prawdopodobne, by do handlu trafiło mięso chorych ptaków. Wirus H5N1 zabija bowiem indyki błyskawicznie, nim trafią do ubojni - czytamy w "Fakcie".

Reporterzy "Faktu" odwiedzili sklepy mięsne w całej Polsce. Okazało się, że nie ma paniki. Liczba kupujących indyki czy kurczaki nie zmniejszyła się, bo większość osób wie, że nawet jeśli kupiliby mięso skażone wirusem, to po normalnym przygotowaniu - w garnku, na patelni czy w prodiżu - wirus zostanie unieszkodliwiony.

p

Smażenie

By unieszkodliwić wirusa ptasiej grypy, wystarczy smażyć kawałek mięsa o grubości 1 cm na patelni przez 10 minut. Smażyć trzeba obustronnie w rozpalonym tłuszczu, który ma temperaturę 170 stopni. Jeśli mięso jest grubsze, trzeba wydłużyć czas smażenia do 20 minut

Gotowanie

Gotowanie drobiu również zabija wirusa H5N1. Zazwyczaj gotuje się mięso na rosół czy inną zupę. Wystarczy półgodzinne gotowanie kawałków mięsa. Po tym czasie mamy gwarancję, że jest bezpieczne dla zdrowia

Pieczenie

Piekarnik lub prodiż to również dobry środek na groźnego wirusa. Kawałki mięsa pieczemy 1,5 godziny w temperaturze 220 st. C. Na całego indyka trzeba poświęcić 2,5 godziny - w jego wnętrzu, w 90 st. C, nie przeżyje żaden wirus.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj