Dziennik Gazeta Prawana logo

Uwaga na surowe jaja zarażone ptasią grypą!

8 grudnia 2007, 21:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wielkie wybijanie kur z Karniszyna na Mazowszu zakończone. Specjaliści z Tarnowa i Stargardu Szczecińskiego do rana wybili 110 tysięcy ptaków. To wszystkie kury z fermy, w której wykryto ptasią grypę. Służby weterynaryjne sprawdzają, do których sklepów trafiły jaja z Karniszyna. I ostrzegają przed jedzeniem jaj surowych i gotowanych na miękko.

Wielbiciele tatara, tiramisu i kogla-mogla muszą przynajmniej na jakiś czas zapomnieć o tych przysmakach. Dla własnego bezpieczeństwa lepiej jeść jaja gotowane na twardo lub smażone. Wirus H5N1 ginie bowiem w temperaturze powyżej 70 stopni Celsjusza.

Sprawa jest poważna. Służby weterynaryjne muszą czym prędzej wybić 110 tysięcy kur niosek z fermy w Karniszynie w powiecie żuromińskim, na której w sobotę wykryto kolejne ognisko ptasiej grypy.

"Wirus jest groźny tylko dla ptaków" - uspokaja Ewa Lech, Główny Lekarz Weterynarii. Mimo to Sanepid sprawdzi, gdzie trafiły jaja, choć - jak twierdzi - nie trzeba ich wycofywać ze sklepów.

Pracy będzie dużo, bo na fermie w Karniszynie było 100 tysięcy jaj. W sklepach może być ich przynajmniej drugie tyle. Jaja, które jeszcze nie zostały wysłane, mają symbol 3PL 14371314. To cenna wskazówka dla hurtowni i przetwórców. Wstępnie ustalono, że jaja z fermy w Karniszynie można znaleźć w Małopolsce oraz na Warmii i Mazurach.

Producenci drobiu na Mazowszu są przestraszeni. Mają trudności ze sprzedaniem mięsa i jaj. Odbiorcy zrywają umowy. "Docierają do nas takie sygnały" - potwierdza minister gospodarki Marek Sawicki. Chce jechać do zakładów drobiarskich i uspokajać nastroje. Zapewnia też, że będą odszkodowania za wybity drób. "Pieniędzy nie zabraknie" - mówi.

W strefie zapowietrzonej są miejscowości z gminy Bieżuń: Karniszyn, Karniszyn Parcele, Bieżuń, Strzeszewo, Sadłowo, Sadłowo Parcele, Myślin, Kocewo, Dźwierzno i Kobyla Łąka.

To już trzecie ognisko wirusa w ciągu tygodnia. W zeszłą sobotę dwa wykryto na fermach indyczych pod Płockiem - w Uniejewie i Myśliborzycach. Potem okazało się, że w jednym z mysliborzyckich gospodarstw na ptasią grypę padła również kura. Wszystkie zagrożone hodowle wybito.

Jak ustalił Sanepid, do sklepów trafiło około 800 kilogramów drobiowego mięsa z zakażonych ferm. Dopiero po dwóch dniach opublikowano listę tych sklepów. Inspektorzy weterynaryjni przypominali wtedy, że wirus ptasiej grypy ginie w temperaturze 70 stopni Celsjusza. Wystarczy więc ugotować lub usmażyć mięso.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj