Lekarzom nie udało się uratować 29-letniego Pawła K., ofiary napadu w Dublinie, stolicy Irlandii. Kilka dni wcześniej zmarł jego kolega. Obu zaatakowała w sobotę grupa nastolatków. Śmiertelne ciosy bandyci zadali śrubokrętem.
Paweł K. miał rany szyi i uraz mózgu. Lekarze dawali 25 mu procent szans na przeżycie. Drugi Polak, 27-letni Mariusz S., miał rany głowy.
W areszcie jest jeden z chuliganów. Wcześniej policja zatrzymała dwóch nastolatków w wieku 19 i 15 lat, ale po przesłuchaniu ich zwolniono. Na razie wiadomo tylko tyle, że Polacy, pracownicy budowlani, pokłócili się z nastolatkami przed sklepem z frytkami w dublińskiej dzielnicy Drimnagh.
Rodziny obu ofiar przyleciały do Dublina, by dopełnić formalności związane z pogrzebem. Zaszokowani dublińczycy utworzyli fundusz pomocy obu rodzinom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane