Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech Kaczyński pożycza na tacę

16 marca 2008, 23:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lech Kaczyński pożycza na tacę
Inne
Sięgnął do kieszeni i zorientował się, że nie wziął portfela - tak "Fakt" relacjonuje niezręczną sytuację, w której znalazł się prezydent Lech Kaczyński, gdy podczas niedzielnej mszy podszedł do niego ksiądz z tacą. Gazeta pisze, że sytuację uratowała pierwsza dama.

Prezydencka para wzięła wczoraj udział we mszy świętej w miejscowości Łyse na Mazowszu - przypomina "Fakt". Tam co roku w Niedzielę Palmową odbywa się konkurs na najpiękniejszą palmę.

Niestety, przez nadmiar obowiązków prezydent chyba zapomniał portfela. I o mały włos nie doszło do małej wpadki. Bo kiedy ksiądz przechodził między wiernymi i zbierał datki na tacę, prezydent włożył rękę do kieszeni i... nic tam nie znalazł - relacjonuje gazeta.

Wtedy spojrzał na żonę, a ta zrozumiała go bez słów. I szybko przyszła z pomocą. Z pełnym wyrozumiałości uśmiechem wręczyła głowie państwa sto złotych, a prezydent położył banknot na tacy. Zatem wszystko skończyło się dobrze. Po raz kolejny okazało się, że Maria Kaczyńska jest niezastąpioną żoną - pisze bulwarówka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj