Doktor Mirosław G. nie odzyskał moralnego prawa do uprawiania zawodu, pogrążają go bowiem zarzuty korupcyjne - twierdzi profesor Zbigniew Religa. "Społeczeństwo powinno się dowiedzieć, co zarzucano Mirosławowi G." - oświadczył w "Sygnałach Dnia" były minister zdrowia.
Profesor Religa domaga się ujawnienia ekspertyz na temat operacji, które przeprowadzał doktor G. Jedna z opinii - przygotowana właśnie przez Religę - była niekorzystna dla aresztowanego lekarza. Dwie inne były korzystne i na ich podstawie prokuratura oczyściła kardiochirurga z zarzutu zabójstwa.
Zostały jednak zarzuty korupcyjne. "Jeśli się potwierdzą, to doktor G. nie powinien dalej uprawiać zawodu" - powiedział Zbigniew Religa w "Sygnałach Dnia" w Polskim Radiu.
Mirosław G., zwolniony z warszawskiego szpitala MSWiA po zatrzymaniu przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i wypuszczony później z aresztu, dostał ofertę pracy od prywatnego szpitala w Krakowie. Może zostać tam szefem oddziału kardiochirurgii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane