Dziennik Gazeta Prawana logo

Burze z ulewami zalały polskie miasta

14 lipca 2008, 03:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Porywisty wiatr i bijące co chwila pioruny, woda zalewająca piwnice, grad wielkości przepiórczych jaj - tak wyglądała wczoraj wieczorem i w nocy Polska. Ciężkie chwile przeżyli mieszkańcy Łodzi. Ulewa zalała miasto i podtopiła szpital. Na Śląsku 10 tys. ludzi zostało bez prądu. A to nie koniec. Dziś też trzeba spodziewać się burz.

Ogromna burzowa chmura wręcz zbombardowała Łódź gradowymi kulami. Niektóre były wielkości przepiórczych jaj. Studzienki szybko zapchały się przez niesione przez wodę liście i połamane gałęzie. Wezbrana woda szukała ujścia i zalewała piwnice. Pod wodą znalazły się podziemia jednego z łódzkich szpitali oraz pogotowia ratunkowego.

Zalało też piwnice pubów i banku przy ul. Piotrkowskiej. Tylko w ciągu godziny prawie 70 osób potrzebowało pomocy lub informowało strażaków o podtopieniach i pourywanych kablach, połamanych gałęziach lub innych uszkodzeniach. Pod Łodzią z powodu uderzeń piorunów zapaliły się trzy stodoły.

Na Śląsku wiatr podczas burz sięgał 100 km na godzinę. Nawet spore drzewa kładły się pod uderzeniami podmuchów. Drogowcy musieli usuwać je z dróg. Ale kierowcy i tak na jakiś czas utknęli na kilku trasach. Przewrócone drzewo zablokowało między innymi trasę Kraków - Katowice. Strażacy interweniowali w sumie 500 razy.

W Sosnowcu uszkodzona została stacja energetyczna. 10 tysięcy mieszkańców miasta nie miało prądu. Strażacy dostali kilkaset informacji o podtopieniach domów. Zerwana była trakcja linii kolejowej na trasie Sosnowiec Południowy - Dąbrowa Górnicza.

Na Śląsku Cieszyńskim łamane przez wiatr konary niszczyły linie energetyczne. Lokalnie do odbiorców nie dociera prąd. Sporo złamanych drzew było na drogach. Podobna sytuacja była w powiecie bielskim.

Jak podaje RMF FM, w Rybniku, Tychach, Lublińcu i Katowicach od uderzeń pioruna zapaliło się kilka dachów. W Częstochowie spadająca gałąź zraniła mężczyznę.

W Wielkopolsce strażacy zaliczyli 50 interwencji. Z dróg usuwano połamane gałęzie,wypompowywano wodę z piwnic. W jednym miejscu wichura zerwała linię energetyczną.

Do najpoważniejszego zdarzenia doszło w Grabowie nad Prosną, gdzie spaliła się stodoła. Co prawda wyprowadzono z niej maszyny i zwierzęta, ale spłonął cały budynek razem z sianem. Straty to ponad 200 tys. zł.

Na dziś synoptycy zapowiadają w całym kraju kolejne opady i burze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj