Dziennik Gazeta Prawana logo

Śpiewak przed komisją weryfikacyjną: Kuratele były rozdawane na prawo i lewo

6 października 2020, 15:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jan Śpiewak
<p>Jan Śpiewak</p>/PAP
Kuratele były rozdawane na prawo i lewo - mówił przed komisją weryfikacyjną aktywista Jan Śpiewak, zeznając w sprawie reprywatyzacji nieruchomości przy ul. Joteyki. Podkreślał, że sprawa ta jest sztandarowym przykładem tego, jak wyglądała afera reprywatyzacyjna w stolicy.

Komisja weryfikacyjna od godz. 10 we wtorek rozpoznaje sprawę reprywatyzacji kamienicy na Ochocie przy ul. Joteyki 13. Jako świadkowie zostali wezwani m.in. aktywista Jan Śpiewak oraz mec. Bogumiła Górnikowska, która w tej sprawie była kuratorem dla osoby nieznanej z miejsca pobytu. Jak się okazało, spadkobierca nie żyje, a w dniu zwrotu nieruchomości miałby 118 lat.

Śpiewak podkreślał, że sprawą zainteresował się po tym, gdy otrzymał prośbę o pomoc ze strony jednego z lokatorów nieruchomości.  – podkreślił. Jego zdaniem jest ona również "sztandarowym przykładem tego, jak wyglądała afera reprywatyzacyjna w stolicy".

Jak mówił, wątpliwości wzbudzała tożsamość części spadkobierców czy obecność kuratora w postępowaniu. Podkreślił, że mec. Górnikowska została kuratorem spadku w momencie, gdy jej ojciec Zbigniew Ćwiąkalski pełnił funkcję ministra sprawiedliwości. Śpiewak podkreślał przy tym, że sąd nadał mec. Górnikowskiej "bardzo określone pełnomocnictwa w zakresie postępowania administracyjnego", które jego zdaniem przekroczyła, pełniąc zarząd nad nieruchomością przy ul. Joteyki. - ocenił.

Aktywista podkreślał, że ustalenie, że reprezentowany przez mec. Górnikowską Aleksander Piekarski nie żyje, nie było trudne.  – wskazał.  - stwierdził Śpiewak.

Podkreślił przy tym, że uchylenie kurateli nastąpiło co najmniej 11 miesięcy po tym, gdy ustalono, że mężczyzna nie żyje.  – dodał.

Według niego, sama Górnikowska przyznawała, że "nie robiła nic", żeby ustalić tożsamość swojego klienta. Podkreślał, że bez jej udziału nie można byłoby zdecydować o podwyżkach czynszu.  – mówił Śpiewak.

W czasie przesłuchania kilkukrotnie dochodziło do utarczek słownych. Pełnomocnik miasta mec. Bartosz Przeciechowski uznał, że przesłuchanie Śpiewaka przed komisją staje się jego konferencją prasową, a członek komisji Sławomir Potapowicz sugerował, że aktywista powinien wziąć większą odpowiedzialność za swoje wypowiedzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj