Jak podała KSP opublikowane przez warszawskich policjantów nagranie pokazuje zdarzenie z udziałem wicemarszałka Sejmu. "W 8 sekundzie widać, jak policjant zostaje odepchnięty. Funkcjonariusz doznał poważnego urazu nogi, wymagał pomocy lekarskiej i założenia gipsu" - napisała na Twitterze KSP.
KSP zwróciła się też do parlamentarzystów. "Szanowni parlamentarzyści! Immunitet jaki posiadacie nie daje prawa do przepychania policjantów i usiłowania przerwania kordonu, który funkcjonariusze tworzą aby zabezpieczyć dany obszar. Nietykalność policjantów ma taką samą wartość jak nietykalność posłów" - podkreśliła policja.
W środę w Warszawie odbył się kolejny protest związany z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego ws. przepisów antyaborcyjnych. Politycy Lewicy poinformowali w środę wieczorem, że policja "blokowała fizycznie" przejście do Sejmu wicemarszałka Czarzastego (Lewica) i że miał on "zostać pobity przez policję".
Rzecznik Komendy Stołecznej Policji mówił w czwartek, że sytuacja "została przedstawiona w zupełnie inny sposób, niż faktycznie miała miejsce". Powołał się on na nagranie, które "wyraźnie pokazuje, która strona była stroną atakującą", dodał też, że policjant doznał poważnej kontuzji.
Sam Czarzasty twierdzi, że został zatrzymany przez policję i popchnięty na maskę samochodu, uderzony z tyłu w plecy, unieruchomiony. Czarzasty podkreślił, że film, który został pokazany, pochodzi już z czasu po zajściu. - powiedział. - oświadczył wicemarszałek.
- relacjonował Czarzasty. Jak dodał, mimo tego nie wpuszczono go do Sejmu, a został przepuszczony przez grupę policjantów po interwencji Straży Marszałkowskiej.
- podkreślił Czarzasty.
Jak mówił, do środy nie uważał, że powinien obciążać jednego konkretnego policjanta o to, że go popchnął i rzucił na samochód, jeśli on ma szefa, który mu to kazał. - oświadczył.
- zapowiedział wicemarszałek.
Na swoim twitterze warszawska policja opublikowała także kolejny film, na którym widać, jak liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marta Lempart próbuje sforsować stojących w szpalerze policjantów.