Dziennik Gazeta Prawana logo

Kilka godzin wozili martwą pacjentkę. Jeden z sanitariuszy pod wpływem narkotyków

2 lipca 2021, 13:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Karetka
<p>Karetka</p>/Shutterstock
Sanitariusze prze kilka godzin wozili po Wrocławiu martwą kobietę. Jeden z nich był pod wpływem narkotyków. 

Jedna karetek prywatnej firmy medycznej wiozła pacjentkę z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy ul. Borowskiej do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Koszarowej we Wrocławiu. Kobieta prawdopodobnie zmarła w trakcie transportu - informuje Radio ZET.

Problemy z transportem pacjentki

Według informacji rozgłośni, pierwsza próba przekazania pacjentki okazała się nieudana, bo załoga karetki nie miała dokumentacji medycznej transportowanej kobiety. Gdy karetka pojawiła się na Koszarowej godzinę później, lekarze stwierdzili, że pacjentka nie żyje. Po kilku godzinach, sanitariusze - razem z martwą pacjentką - znowu pojawili się w tym samym szpitalu. Wtedy jednak personel placówki wezwał policję. Okazało się, że 31-letni sanitariusz jest pod wpływem narkotyków.

Sprawą zajęła się prokuratura oraz specjalna komisja, powołana w szpitalu uniwersyteckim. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj