Rulewski uczestniczył w debacie pt.. Dyskusja odbyła się w Europejskim Centrum Solidarności i została zorganizowana w ramach konferencjidla upamiętnienia 40. rocznicy I krajowego zjazdu delegatów NSZZ "Solidarność".
- ocenił dawny opozycjonista.
Jego zdaniem różnego rodzaju grupy ideowe w „S” nie miały większego znaczenia. – mówił lider Regionu Bydgoskiego „S” w latach 1980-81.
"Różnice nie miały znaczenia"
W opinii historyka prof. Wojciecha Polaka z Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu istniejące różnice w "Solidarności" nie miały dla społeczeństwa większego znaczenia.
- uzasadnił historyk.
Dr Tomasz Kozłowski z Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej przyznał, że "Solidarność" była. - - wyjaśnił.
Jego zdaniem w "Solidarności" istniała tylko jedna frakcja rozumiana jako zorganizowana grupa o własnym celu. -- mówił Kozłowski.
W ocenie historyka taki ugodowy program nie miał związku z zarzutami stawianymi liderowi MKR przez niektóre osoby o bycie agentem Służby Bezpieczeństwa.
ocenił.