Na Białorusi w czwartek rozpoczęły się białorusko-rosyjskie manewry wojskowe Związkowa Stanowczość-2022, zapowiadane jako finalny etap „sprawdzianu sił reagowania Państwa Związkowego”, a część jednostek będzie operować bardzo blisko granicy z Polską.
Świadomość zagrożeń
Szef MON, pytany w Programie Pierwszym Polskiego Radia, "czy polska armia jest w stanie podwyższonej gotowości bojowej, podobnie jak armia litewska", odparł, że jest świadomość zagrożenia, ale trwa normalna służba. - - podkreślił minister. Przypomniał, że od połowy ub. roku Wojsko Polskie jest "zaangażowane w umocnienie granicy z Białorusią". Zapewnił, że żołnierze "są wyćwiczeni" i jest ich więcej, niż w 2015 roku. - - oświadczył.
W tym kontekście Błaszczak przypomniał słowa śp. prezydenta Lech Kaczyńskiego, które wypowiedział w 2008 roku w Tbilisi. - - cytował.
Jednocześnie szef MON zaznaczył, że "wtedy rządziło PO z PSL-em". - - zaznaczył. Jak zauważył, w 2015 roku było 95 tys. żołnierzy, dzisiaj mamy 113 tys. żołnierzy zawodowych i 32 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.
Dopytywany, czy w związku ze "Związkową Stanowczością-2022" będą podejmowane szczególne działania, Błaszczak przekazał, że "nic szczególnego", a jedynie "służba, codzienna służba żołnierzy Wojska Polskiego".
- - powiedział minister.
Wojsko Polskie "fundamentem", amerykańskie "dodatkiem"
Przypomniał, że po decyzji NATO podjętej w 2016 r. w Warszawie, w północno-wschodniej części Polski stacjonuje Batalionowa Grupa Bojowa NATO, złożona z wojsk amerykańskich, brytyjskich, rumuńskich i chorwackich.
- - mówił szef MON.
Na pytanie, czy przed manewrami rosyjsko-białoruskimi, otrzymał ze strony NATO bądź sekretarza obrony USA "jakieś szczególne zalecenia, informacje" odparł: .
Oceniając obecną sytuacje wokół Ukrainy, szef MON przyznał, że "niewątpliwie jest to realne zagrożenie", a Ukraina "została otoczona". - - powiedział Błaszczak.
Pytany, czy odpowiedź NATO jest adekwatna do takich zagrożeń, Błaszczak zapewnił, że jest ona "uzależniona od sytuacji, z jaką mamy do czynienia na wschodniej flance".
- - dodał szef MON.