Szef rządu pytany był m.in. o zaprezentowany w poniedziałek przez wiceprezesa PiS Antoniego Macierewicza raport z pracy podkomisji smoleńskiej, według którego katastrofa z 10 kwietnia 2010 r. była wynikiem ingerencji Rosji. Macierewicz przekonywał, że zgromadzony materiał jestdowodem na eksplozję, która rozpoczęła katastrofę smoleńską. Powiedział także, że raport
"Emocje powinny ustąpić teraz rzetelnej analizie"
Szef rządu pytany, czy ustalenia raportu to stanowisko polskiego rządu, odparł: - - powiedział premier Morawiecki.
- - kontynuował premier. Jak ocenił,.
Mateusz Morawiecki zauważył, że niektórzy zarzucają podkomisji, że jej prace trwają długo. - - powiedział szef rządu. - - dodał.
- - powiedział Morawiecki.
"Wystarczająco dużo dowodów", piłeczka po stronie prokuratury
- - ocenił premier.
Na pytanie, jakie konkretne działania zostaną podjęte przez rząd w związku z tym raportem, odparł: - . - - zaznaczył.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.