Dziennik Gazeta Prawana logo

Wirusy atakują. Wschodnia Polska choruje

30 grudnia 2008, 12:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W Białymstoku tłumy zakatarzonych pacjentów szturmują gabinety. Kolejki są wyjątkowo długie, bo do przychodni przyszli też ludzie, którzy nie dostali się do lekarza w czasie świąt. Teraz wszyscy spotykają się na korytarzach i wzajemnie zarażają.

"Nie dało się wejść nawet do poczekalni, tak była zatłoczona" - relację jednego z chorych przytacza gazeta.pl. Podobna sytuacja ma miejsce we wszystkich białostockich przychodniach.

"O ile zazwyczaj przyjmujemy około 130 osób, tak dziś mamy już 200" - mówi pracownik Poradni Lekarzy Rodzinnych przy ul. Pogodnej.

Początek zimy to tradycyjnie okres wzmożonej liczby zachorowań na grypę i infekcje grypopodobne. Kolejki w przychodniach są długie, bo pacjenci, którzy zachorowali w święta, teraz chcą dostać się do lekarzy. Na świątecznych dyżurach w Białymstoku czuwało tylko... dwóch lekarzy.

>>>Grypa szaleje. Zaraziło się sto tysięcy osób

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj