Dziennik Gazeta Prawana logo

Głośne protesty mundurowych

19 lutego 2009, 13:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prawie 10 tysięcy funkcjonariuszy w Gdańsku i Krakowie demonstrowało przeciwko drastycznym cięciom w budżetach służb i rządowym zapowiedziom zmian w emeryturach mundurowych. ”Patrol roku: Schetyna i Pitera”, „POmagają złodziejom”, ”Przy Schetynie policja ginie” - takie transparenty nieśli policjanci, strażacy i strażnicy graniczni.

Uruchomili syreny alarmowe przed siedzibą Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego i na krakowskim Rynku Głównym.

"Protest dla północnej Polski organizują związki zawodowe. Krakowska demonstracja to efekt skrzyknięcia się funkcjonariuszy poprzez Internetowe Forum Policyjne - tłumaczy oficer stołecznej policji.

Według organizatorów właśnie . Dlatego że w tym samym czasie dawna stolica Polski gości szczyt szefów państw NATO.

"Przygotowaliśmy transparenty po angielsku i niemiecku. " - mówi DZIENNIKOWI jeden z uczestników.

Z rzadka wśród skandowanych haseł pojawiały się niecenzuralne. Wyraźnie widać, że cieszyły one policjantów, którzy byli w pracy i pilnowali demonstracji.

" - tłumaczy rozmówca DZIENNIKA.

Przeciwko czemu demonstrowali funkcjonariusze? Rozsierdziły ich zapowiedzi Grzegorza Schetyny tego, że rząd doprowadzi do zmian w prawie emerytalnym. Według nowych założeń nie będą mogli odchodzić na emerytury już po 15 latach pracy, a dopiero po przekroczeniu 55. roku życia i przepracowaniu 25 lat.

Policjanci rzadko przechodzą na emeryturę po 15 latach pracy, bo dostają wtedy zaledwie 40 procent pensji. To oznacza około 1000 złotych. Ale . Po wtóre nowe zasady są skrajnie niekorzystne: wydłużają czas pracy, nie dając nic w zamian - tłumaczy jeden z protestujących.

Co ciekawe, dziś już co trzeci funkcjonariusz ma prawa emerytalne. Według związków zawodowych przyjęcie rządowych rozwiązań spowoduje falę masowych odejść z policji, straży pożarnej, granicznej i służb specjalnych.

Do projektu, który powstał w resorcie spraw wewnętrznych, krytycznie odnosił się na środowej komisji spraw wewnętrznych i administracji wiceminister Adam Rapacki.

Jeśli przejdą niekorzystne zmiany, które spowodują masowe odejścia, to będę pierwszy, który zrezygnuje - zapowiedział.

Minister Schetyna jest przekonany, że prawo do emerytury po 15 latach jest niesprawiedliwe wobec innych grup społecznych. Nie zrezygnuje ze swojego projektu, choć dopuszcza możliwość negocjacji - usłyszeliśmy wczoraj od wysokiego rangą urzędnika.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj