Dziennik Gazeta Prawana logo

Czech i Słowaczka wypadli z balkonu sanatorium w Kołobrzegu. 21-latek zmarł w szpitalu

3 listopada 2023, 12:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sanatorium uzdrowiskowe Bałtyk
Sanatorium uzdrowiskowe Bałtyk/PAP Archiwalny
Lekarzom Szpitala Regionalnego w Kołobrzegu nie udało się uratować życia 21-letniemu obywatelowi Czech, który wraz z 23-letnią Słowaczką wypadł z balkonu na trzecim piętrze sanatorium Bałtyk. Kobieta przeszła bardzo poważną operację – powiedział PAP w piątek rzecznik prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Jak przekazał PAP prok. Ryszard Gąsiorowski 21-letni obywatel Czech zmarł w Regionalnym Szpitalu w Kołobrzegu w czwartek. 23-letnia obywatelka Słowacji przeszła bardzo poważną operację, żyje. Oboje 31 października wypadli z balkonu pokoju na trzecim piętrze sanatorium Bałtyk, położonego nad samym morzem w centrum Kołobrzegu.

Śledztwo pod kątem nieszczęśliwego wypadku

Prok. Gąsiorowski poinformował, że w tej sprawie wszczęto śledztwo pod kątem nieszczęśliwego wypadku, ponieważ na tym etapie nie ma żadnych okoliczności wskazujących na to, że ktoś chciał obojga pozbawić życia oraz na to, że to była próba samobójcza.

Nie zostawili pożegnalnego listu, nie ma jakiejkolwiek wskazówki sugerującej, że to było samobójstwo. Nie ma też ustaleń, że ktoś u nich był w pokoju, doszło do kłótni, szarpaniny i że oni zostali wypchnięci – powiedział prok. Gąsiorowski.

Zaznaczył, że ze względu na charakter sprawy, to, że oboje pokrzywdzeni to obcokrajowcy, o wszczęciu śledztwa powiadomiono ambasady i konsulowie obu krajów są w kontakcie z Prokuraturą Rejonową w Kołobrzegu.

Prok. Gąsiorowski dodał, że do Kołobrzegu prawdopodobnie przyjadą rodzice zmarłego i wówczas będzie możliwość ich przesłuchania. Prokuratura ma również nadzieję, że „w niedługim czasie będzie można też przesłuchać pokrzywdzoną 23-latkę”. To będzie zależało od jej stanu zdrowia.

Sekcja zwłok i przesłuchanie świadków

Ciało 21-latka zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych. Prok. Gąsiorowski wskazał, że śledczy w ramach prowadzonego postępowania zabezpieczać będą dokumentację szpitalną, monitoring, w tym ten hotelowy, sprawdzą zabezpieczone urządzenia elektroniczne pozostawione przez pokrzywdzonych w pokoju sanatorium, będą także przesłuchiwać świadków.

Jak ustaliła prokuratura, Czech i Słowaczka przyjechali do sanatorium Bałtyk 30 października. Mieli wcześniejszą rezerwację na dwie doby.

Ok. godz. 9 rano wypadli z balkonu, upadli na betonowe podłoże i to zobaczył jeden z pracowników sanatorium. Natychmiast wezwał pogotowie i policję. - Mieli wcześniejszą rezerwację na dwie doby. Byli wieczorem na spacerze, wrócili do pokoju hotelowego. Nikt ich nie odwiedzał. Nie opuszczali tego pokoju do następnego dnia, do 31 października. Ok. godz. 9 rano wypadli z balkonu, upadli na betonowe podłoże i to zobaczył jeden z pracowników sanatorium. Natychmiast wezwał pogotowie i policję. Oboje trafili do kołobrzeskiego szpitala – przekazał PAP prok. Gąsiorowski. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj