Dziennik Gazeta Prawana logo

Mnożą się przypadki śmierci po interwencjach policji. I nikt z tym nic nie robi

15 grudnia 2023, 07:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Policjanci
Policjanci/Shutterstock
Prawdziwie groźne jest to, że w ostatnim czasie jak grzyby po deszczu mnożą się przypadki śmierci po interwencjach policji. A jeszcze gorsze to, że nikt z tym nic nie robi.

Pamiętam czasy, gdy każda knajpa, a nawet niektóre sklepy musiały mieć "ochronę" chłopaków z miasta, na ulicach stolicy i dwóch znanych podwarszawskich miast od czasu do czasu dochodziło do strzelanin, towary kradziono całymi TIR-ami, i częściej można było usłyszeć, że komuś auto ukradli, niż że ktoś je sobie kupił. Nazwiska mafijnych bossów pojawiały się w gazetach równie często jak polityków, sportowców, aktorów i piosenkarzy. 

Pamiętam policjantów w polonezach i nyskach, którzy w konfrontacji ze wspomnianymi chłopakami z miasta byli bez szans. Ówczesne zasady użycia broni policjanci streszczali do dwóch przykazań – broń Boże broń zgubić i broń Boże jej użyć.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELELKTRONICZNYM WYDANIU MAGAZYNU DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj