Incognito, w asyście kilkunastu ochroniarzy - w takiej otoczce Polskę odwiedziła osoba numer trzy w Rosji. Wicepremier tego kraju pojawił się w Bydgoszczy. Ale nie po to, by rozmawiać o polityce czy biznesie. Siergiej Iwanow przyjechał obejrzeć, jak rosyjscy koszykarze radzą sobie na mistrzostwach Europy.
Iwanow przyjechał zobaczyć . I był to jedyny cel jego podróży. Dlatego cała wizyta była utrzymywana w .
Rosyjski wicepremier mieszkał w bydgoskim hotelu Pod Orłem, a po mieście jeździł opancerzonym autem. Na krok nie odstępował go . By nie stało się nic złego, na wszelki wypadek na czas meczu w hali Łucznika zamknięto klub fitness.
O wizycie Iwanowa w Polsce . "Jestem zaskoczony, do mojego departamentu żadna informacja w tej sprawie nie dotarła. Nie wykluczam, że strona rosyjska poinformowała ministerstwo o tej wizycie. Z tego co mi wiadomo wicepremier Iwanow nie spotykał się w ciągu ostatnich dni z żadnym z przedstawicieli polskiego rządu" - mówił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" rzecznik MSZ Piotr Paszkowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl