Dziennik Gazeta Prawana logo

Ratownicy wśród poszkodowanych w kopalni

19 września 2009, 12:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W kopalni "Wujek-Śląsk" w Rudzie Śląskiej, gdzie w piątek po zapaleniu się metanu zginęło 12 górników, a 41 trafiło do szpitali, zebrał się zespół ds. zagrożeń naturalnych. Prezes Wyższego Urzędu Górniczego potwierdził, że wśród poszkodowanych są również ratownicy, którzy nieśli pomoc swoim kolegom.

Jak powiedział uczestniczący w posiedzeniu prezes Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) Piotr Litwa, zespół ma za zadanie analizować sytuację pod ziemią, aby móc podejmować decyzje dotyczące dalszych działań. a jeśli tak to w jaki sposób oraz w jaki sposób prowadzić tam akcję, by była bezpieczna.

o. Niezależnie od wskazań przyrządów w kopalni, próby powietrza są kierowane do Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, gdzie są badane jeszcze bardziej szczegółowo.

>>>Tragedię w kopalni zbada prokurator

Jak powiedział Litwa, wyniki są nieco inne niż przy innych tego typu zdarzeniach. czyli wróciła do stanu sprzed zdarzenia, co mogłoby świadczyć o tym, że została wypalona jakaś określona objętość metanu i być może, że to zagrożenia ustało, ale takiej pewności nie mamy" - wyjaśnił Litwa.

, którzy czuwają nad bezpieczeństwem rejonu. Największym zagrożeniem jest utrzymująca się na dole wysoka temperatura.

>>>12 ludzi nie żyje przez oszustwo kopalni?

Będzie to wyjaśniała - niezależnie od kopalnianego zespołu - powołana przez prezesa WUG komisja. Pierwsze posiedzenie odbędzie się prawdopodobnie w przyszłym tygodniu.

"Chcemy jak najszybciej wyjaśnić przyczyny, ale chcemy też jak najbardziej szczegółowo podejść do materiału, aby sprawdzić każdą rzecz, która mogła mieć wpływ na zaistnienie zdarzenia" - zaznaczył Litwa.

Dopiero po zakończeniu akcji ratowniczej i ewentualnym wybudowaniu tam izolacyjnych możliwa będzie wizja lokalna w wyrobiskach. Później być może ściana zostanie ponownie otwarta.

Nie był w stanie podać dokładnej liczby. "Żadną nowością nie jest to, że zastęp ratowniczy jest w jakimś rejonie i wykonuje tzw. prace profilaktyczne w ramach zwalczania zagrożeń. Natomiast należałoby ocenić poziom tego zagrożenia - czy był on taki, żeby wykonywać jeszcze prace profilaktyczne, czy już taki, żeby prowadzić akcję ratowniczą" - powiedział i dodał, że jest zbyt wcześnie, by odpowiedzieć na to pytanie.

Litwa powtórzył, że przyczyny zapalenia się metanu mogą być bardzo różne, np. tzw. pożar endogeniczny lub iskry powstałe przy urabianiu skał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj