Dziennik Gazeta Prawana logo

Marczuk-Pazura opuściła areszt za kaucją

26 września 2009, 09:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Weronika Marczuk-Pazura zapłaciła 600 tysięcy złotych kaucji i opuściła areszt. Bizneswoman i jurorka TVN-owskiego "You Can Dance" trafiła za kratki, bo jest podejrzewana o korupcję. Centralne Biuro Antykorupcyjne zasadziło się na nią, by wręczyć jej łapówkę za pomoc w "lewym" prywatyzowaniu spółki.

O tym, że była żona Cezarego Pazury opuściła areszt poinformowała gazeta.pl. Zapowiadał też to rzecznik warszawskiego sądu okręgowego Wojciech Małek, który wskazywał nawet konkretną godzinę opuszczenia aresztu - 18.30.
"Wpłata została dokonana poza Warszawą, dlatego sąd zgodził się, by do godziny 18.30


Sędzia Małek dodał, że sąd uzasadnił decyzję o poręczeniu majątkowym tym, iż zebrane w tej sprawie dowody są na tyle pełne, Z drugiej strony, duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów było podstawą do ustalenia kaucji w wysokości 600 tys. zł.

Sąd wyznaczył kaucję także za , prezesa Wydawnictw Naukowo-Technicznych. On, by wyjść na wolność, musi wpłacić .

Szczegóły akcji CBA, tzw. operacji specjalnej, w wyniku której zatrzymano Weronikę Marczuk-Pazurę, pozostają tajne. Ale wiadomo, że 100 tysięcy złotych celebrytce, a od niedawna poważnej kobiecie biznesu, wręczył "Tomasz Małecki".

To nazwisko operacyjne jednego z agentów CBA. Wystąpił on jako , założonej specjalnie na potrzeby akcji. Firma nie znalazła się nawet w rejestrze sądowym. To właśnie ona miała być zainteresowana kupnem Wydawnictw Naukowo-Technicznych.

Dlaczego akurat WNT? Ze względu na jego . Wartość czteropiętrowego budynku szacuje się na około .

>>> Sprawdź, co prokuratura ma na Weronikę Marczuk-Pazurę

Wszystko zaczęło się w marcu, kiedy Małecki , prowadzoną właśnie przez Weronikę Marczuk-Pazurę Celebrytka jako radca prawny miała podpisane z Estate Management na reprezentowanie spółki przy negocjacjach w sprawie WNT. W środę - w dniu zatrzymania - przyniosła druk umowy-zlecenia w tej sprawie.

Wtedy też dostała od Małeckiego . Kobieta twierdzi, że nie zdziwiło jej to - przypuszczała, że Marczuk-Pazura przekonuje, że Małecki wcześniej kilka razy dawał jej takie prezenty. Celebrytka nie przyznaje się do winy.

Sprawa pokazuje jednak jeszcze jedną ciekawą rzecz - upodobanie CBA do przybierania przez agentów . Tak było w przypadku Weroniki Marczuk-Pazury, a także byłej posłanki PO , której proces na dniach ruszy przed sądem.

Ale to nie koniec analogii między obiema sprawami. Jeden z obrońców Weroniki Marczuk-Pazury, Maciej Pietrzak, komentując całą sprawę, stwierdził: "Wygląda na to, że mamy do czynienia z kolejną sytuacją, gdy skierowaną przeciwko obywatelowi".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj