Zarówno specjalista od wizerunku politycznego Norbert Maliszewski, jak i Wawrzyniec Konarski z Uniwersytetu Jagiellońskiego uważają, że debatę wygrał urzędujący prezydent. Obaj jednak podkreślają, że głowa państwa ma przed sobą ciężki tydzień.

W ocenie Norberta Maliszewskiego mieliśmy do czynienia z zupełnie nowym zachowaniem prezydenta w tej kampanii; to on był stroną atakującą, chwilami agresywną. Zdaniem eksperta, Andrzej Duda często był w defensywie, jednak starał się podtrzymać wizerunek polityka wyważonego, spokojnego i niekonfliktowego.

Z kolei, Wawrzyniec Konarski zauważa, że Bronisław Komorowski stosował rozmaite chwyty, które miały wyprowadzić Andrzeja Dudę z równowagi. Chodziło między innymi o to, że kandydat PiS blokował etaty dla młodych ludzi na uczelni, na której wykłada. Z drugiej strony, prezydent celowo przerywał Andrzejowi Dudzie jego wypowiedzi, by zbić go z tropu.

W opinii eksperta, Bronisław Komorowski musi teraz pójść za ciosem i wykorzystać swoje zwycięstwo w debacie, by zmobilizować swój elektorat. Zaznaczył, że jeśli w trakcie debaty w wypowiedziach prezydenta pojawiły się nieścisłości i przekłamania, sztab kandydata PiS-u na pewno je w nadchodzących dniach wykorzysta.

Ekspert do spraw komunikacji społecznej dr Włodzimierz Głodowski zwraca uwagę, że prezydent okazał się zaskakująco dobrze przygotowany i zrobił niespodziankę stylem swoich wypowiedzi. - Zaskakująco dobrze posługiwał się faktami i konkretami - mówi Włodzimierz Głodowski i dodaje, że Andrzej Duda powtarzał swoją retorykę ze spotkań przedwyborczych - czyli składał obietnice.

Dr Łukasz Jasina z Kultury Liberalnej zwraca uwagę, że przed debatą przewidywano, że okaże się ona raczej porażką prezydenta, a tymczasem stało się inaczej.

- To on, w przeciwieństwie do swojego przeciwnika, zadał kilka pytań przygważdżających swojego przeciwnika, doprowadził Andrzeja Dudę pod ścianę - mówi Łukasz Jasina.

Debata Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy nie zmieni trendów podczas kampanii - uważa politolog Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jednak - jego zdaniem - nie można przewidzieć, jak debata wpłynęła na osoby, które oddały w pierwszej turze głos na Pawła Kukiza albo wcale nie brały udziału w głosowaniu.

Jarosław Flis również podkreśla, że w czasie debaty większym ożywieniem i aktywnością wykazywał się Bronisław Komorowski.

Wybory prezydenckie odbędą się za tydzień, w niedzielę 24 maja. Do drugiej i ostatniej debaty między kandydatami dojdzie w czwartek na antenie TVN 24.

CZYTAJ TEŻ: Europoseł PiS o kurach, klatce i Komorowskim. Duda go tłumaczy >>>