Cymański: Platforma zdjęła swą solidarną maskę
Rząd Donalda Tuska pokazuje swoją nieudolność: lekarze jeszcze nie zdążyli się nacieszyć ustawą, która nakazuje wliczać dyżury do czasu ich pracy, a już usłyszeli, że nie wejdzie ona w życie 1 stycznia, tylko rok później - pisze w DZIENNIKU poseł PiS Tadeusz Cymański.
- Cymański: W Sejmie powinien być fortepian
- Szykują się lekarskie protesty o czas pracy
- Cymański: Nie zakładajcie mi mohera
- Rząd z mglistą wizją
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-02-12

temp. min -27°C max. -1°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czy to właśnie kryło się za słowami z expose premiera Tuska o konieczności podniesienia lekarskiej godności i o zdynamizowaniu zmian w służbie zdrowia? Nadzieje rozbudzone przez PO w kampanii wyborczej były piękne, expose premiera tylko je potwierdziło, a decyzje są, jakie widać: rozczarowujące i złe dla polskich lekarzy.
Platforma Obywatelska oczywiście tłumaczy teraz, że odziedziczyła po PiS taki, a nie inny budżet i nie umie w nim znaleźć pieniędzy na dodatkowe godziny lekarskich dyżurów. To jednak oczywiste mydlenie oczu. Po pierwsze, to dziwne, że idąc do wyborów, partia z tak dużymi ambicjami nie monitorowała założeń budżetowych. Może gdyby wysiliła się i zapoznała z realną sytuacją państwowej kasy, nie szastałaby na lewo i prawo obietnicami bez pokrycia. O ile można to było zrozumieć w czasie kampanii, o tyle w expose powinny już paść realne zapowiedzi. PO dopiero teraz jednak zorientowała się, że naobiecywała za dużo.
Po drugie, ostatnimi decyzjami PO zdejmuje przywdzianą niedawno solidarną maskę i pokazuje swe prawdziwe oblicze ugrupowania skrajnie liberalnego. Słyszymy zapowiedzi, że rząd uczyni wszystko, by zmniejszyć przyszłoroczny deficyt budżetowy o blisko 2 mld zł - czyli z grubsza tyle, ile brakuje dla lekarzy. Ja zaś apelowałbym, by zamiast skupiać się na wskaźnikach finansowych, pochylił się nad realnymi społecznymi potrzebami. Czy mniejszy deficyt jest cenniejszy niż życie obywateli? To nie jest myślenie partii obywatelskiej, lecz starego dobrego Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Wskaźniki ponad wszystko! A w interesie społecznym leży podniesienie płac lekarzy - to dziś o wiele ważniejsze niż zmniejszanie deficytu.
I po trzecie wreszcie, to śmiech historii, że Platforma po dojściu do władzy odwleka wejście w życie rozwiązań, za którymi sama w Sejmie głosowała. Gdzie słowa, a gdzie czyny, panie i panowie ministrowie?!



































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!