Bielecki prawą ręką Tuska. Już oficjalnie
Jan Krzysztof Bielecki wraca do rządu. Jako przewodniczący Rady Gospodarczej przy premierze będzie grał "pierwsze skrzypce" przy współtworzeniu polityki gospodarczej kraju. Jego Rada będzie rozstrzygała spory w koalicji. Głos Bieleckiego może być ważniejszy niż Michała Boniego.
- Palikot zdradza, co się stanie z Bieleckim
- Bielecki nie chce do rządu. Na razie
- Boni: Deficyt będzie coraz mniejszy
- Polacy nie chcą euro. Rząd ich przekona
- Sikorski znalazł pracę Bieleckiemu
- Bielecki: Znam Tuska od czasów Anny Barycz
- Pawlak będzie krytykował rząd?
- Tusk spotka się z prezydentem Gruzji
- Wkrótce emerytury będą skandalicznie niskie
- Rostowski: PiS uratował polską gospodarkę
- Pawlak kandydatem? PSL powie za miesiąc
- Tej rady boją się wszystkie ministerstwa
- Bielecki chce stworzyć ZUS-bis
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rada Gospodarcza, którą powołuje premier, ma uzyskać duży wpływ na decyzje rządu. Nieprzypadkowo jest powoływana do życia w momencie, gdy na projekty ustaw przekuwane są pomysły z planu
rozwoju i konsolidacji finansów publicznych.
- Gdy premier zdecydował, że nie będzie kandydować w wyborach prezydenckich, tylko zostaje w rządzie, by realizować program gospodarczy, pojawiła się potrzeba powołania takiego ciała -
mówi jeden z członków nowej rady prof. Dariusz Filar. Ale prace rady nie będą się sprowadzać do manifestowania poparcia dla reformatorskich działań rządu.
Przede wszystkim będzie mieć ona za zadanie recenzowanie planów rządu. Członkowie rady mają przygotowywać dla premiera opinie. W oparciu o nie Donald Tusk będzie podejmować decyzje w
strategicznych sprawach.
Kto znajdzie się w radzie? Ekonomiści, analitycy, socjolog, menedżerowie. Jest była prezes ZUS Aleksandra Wiktorow i minister finansów w czasach AWS Bogusław Grabowski. Tylko jeden z jej
członków Adam Jasser jako podsekretarz stanu w kancelarii premiera jest na rządowym etacie. Reszta jej członków, łącznie z przewodniczącym, będzie pracować społecznie. To ma gwarantować
dystans do opiniowanych pomysłów. A rządowi da powód, by już na starcie prac rady chwalić się, że proponowane rozwiązania mają placet ekspertów o uznanych nazwiskach. Podobny efekt udało
się już zresztą osiągnąć podczas narad premiera z konstytucjonalistami. Propozycje Platformy eksperci poddali krytyce, premier niektóre zmodyfikował i obie strony były z tego
zadowolone.
Rola Rady Gospodarczej będzie jednak nieporównanie większa niż grupy konstytucjonalistów. Bo jej członkowie nie ograniczą się do recenzowania rządowych planów. Będą mieli możliwość
proponowania konkretnych rozwiązań. To z kolei oznacza, że niemal na pewno wkroczą w bieżącą politykę rządu, którą dziś definiują minister Michał Boni, minister finansów Jacek
Rostowski i w mniejszym stopniu wicepremier Waldemar Pawlak z minister pracy Jolantą Fedak. Definiują, ale przez to też wchodzą w trudne do rozstrzygnięcia spory. Tutaj stanowisko rady może
okazać się decydujące.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!