Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Bielecki prawą ręką Tuska. Już oficjalnie

2010-03-09 | Ostatnia aktualizacja: 21:50 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jan Krzysztof Bielecki wraca do rządu. Jako przewodniczący Rady Gospodarczej przy premierze będzie grał "pierwsze skrzypce" przy współtworzeniu polityki gospodarczej kraju. Jego Rada będzie rozstrzygała spory w koalicji. Głos Bieleckiego może być ważniejszy niż Michała Boniego.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Rada Gospodarcza, którą powołuje premier, ma uzyskać duży wpływ na decyzje rządu. Nieprzypadkowo jest powoływana do życia w momencie, gdy na projekty ustaw przekuwane są pomysły z planu rozwoju i konsolidacji finansów publicznych.

- Gdy premier zdecydował, że nie będzie kandydować w wyborach prezydenckich, tylko zostaje w rządzie, by realizować program gospodarczy, pojawiła się potrzeba powołania takiego ciała - mówi jeden z członków nowej rady prof. Dariusz Filar. Ale prace rady nie będą się sprowadzać do manifestowania poparcia dla reformatorskich działań rządu.

Przede wszystkim będzie mieć ona za zadanie recenzowanie planów rządu. Członkowie rady mają przygotowywać dla premiera opinie. W oparciu o nie Donald Tusk będzie podejmować decyzje w strategicznych sprawach.

Kto znajdzie się w radzie? Ekonomiści, analitycy, socjolog, menedżerowie. Jest była prezes ZUS Aleksandra Wiktorow i minister finansów w czasach AWS Bogusław Grabowski. Tylko jeden z jej członków Adam Jasser jako podsekretarz stanu w kancelarii premiera jest na rządowym etacie. Reszta jej członków, łącznie z przewodniczącym, będzie pracować społecznie. To ma gwarantować dystans do opiniowanych pomysłów. A rządowi da powód, by już na starcie prac rady chwalić się, że proponowane rozwiązania mają placet ekspertów o uznanych nazwiskach. Podobny efekt udało się już zresztą osiągnąć podczas narad premiera z konstytucjonalistami. Propozycje Platformy eksperci poddali krytyce, premier niektóre zmodyfikował i obie strony były z tego zadowolone.

Rola Rady Gospodarczej będzie jednak nieporównanie większa niż grupy konstytucjonalistów. Bo jej członkowie nie ograniczą się do recenzowania rządowych planów. Będą mieli możliwość proponowania konkretnych rozwiązań. To z kolei oznacza, że niemal na pewno wkroczą w bieżącą politykę rządu, którą dziś definiują minister Michał Boni, minister finansów Jacek Rostowski i w mniejszym stopniu wicepremier Waldemar Pawlak z minister pracy Jolantą Fedak. Definiują, ale przez to też wchodzą w trudne do rozstrzygnięcia spory. Tutaj stanowisko rady może okazać się decydujące.

Grzegorz Osiecki
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «