Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Terroryści zaatakowali, bo w Polsce idą wybory

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 13:12 | Komentarze: 0 | skomentuj

Dezercja jest najgorsza. Nie wycofamy wojsk - zapowiada premier w odpowiedzi na atak na polskiego ambasadora w Iraku. Czy na to liczyli zamachowcy? Gen. Stanisław Koziej, były wiceminister obrony, mówi dziennikowi.pl, że terroryści doskonale wiedzą, że zbliżają się wybory. I mogą chcieć wymusić decyzję o wyjściu Polski z Iraku.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Dzisiejszy terroryzm to już nie są jakieś nieskoordynowane grupki. Doskonale wiedzą, że zbliżają się u nas wybory parlamentarne" - uważa generał Koziej. "Sądzę, że ten zamach miał miejsce także dlatego, że w ogóle wokół obecności w Iraku jest coraz więcej wątpliwości" - dodaje.

Ekspert od wojskowości przypomina sytuację w Hiszpanii. Zamach w Madrycie - przeprowadzony w okresie kampanii wyborczej - zupełnie zmienił wyniki głosowania. Utworzony po wyborach rząd Zapatero wkrótce wycofał wojska z Iraku.

Pamięta o tym też premier. Jarosław Kaczyński mówił dziś: "Najgorsza sytuacja jest wtedy, gdy terroryści wpływają na bieg wydarzeń w demokratycznym kraju". Ale zapowiedział, że to wydarzenie nie spowoduje wycofania polskich wojsk z Iraku. "To byłby poważny błąd" - przekonuje.

Wycofania z Iraku chcą LPR i Samoobrona. Bronisław Komorowski z PO mówił dziś, że jego partia jest za wypełnieniem dotychczasowych zobowiązań, ale z zastanowieniem nad podejmowaniem nowych.

Przemysław Średziński, Artur Rumianek
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «