Po tym jak Gruszka dostał wylewu, w mediach spekulowano, że posła mógł ktoś otruć. Plotki nie znalazły potwierdzenia, ale mimo to poseł Łuczak boi się o swe życie i zdrowie.

Parlamentarzysta ujawnił, że Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi kontrolę jego majątku, co poseł uznaje za szykanowanie go jako wiceszefa komisji badającej postępowanie CBA i narażanie jego reputacji na szwank.

"Proszę o objęcie mnie ochroną, gdyż nie chciałbym skończyć swej pracy w komisji w sposób podobny, jak skończyła się praca przewodniczącego komisji Józefa Gruszki" - powiedział Łuczak, zanim komisja zaczęła przesłuchiwać Janusza Kaczmarka.