Declan Ganley robi wszystko, żeby miejsce PiS w Radiu Maryja zajął Libertas. W tym celu dwa tygodnie temu potajemnie spotkał się z biskupem drohiczyńskim Antonim Dydyczem. "Wprost" pisze, że ze względu na swoje wpływy w toruńskiej rozgłośni bp. Dydycz nazywany jest "Ober-Rydzykiem".
Stawka jest ogromna. Słuchacze Radia Maryja to najbardziej zdyscyplinowany elektorat, który bierze udział we wszystkich wyborach - przypomina "Wprost". Według najodważniejszych szacunków,
Według informacji „Wprost", "Ganley zrobił tam wielkie wrażenie. Po rozmowie wsiadł do śmigłowca zaparkowanego przed kurią i odleciał do Warszawy" - mówi informator tygodnika.
>>>Giertych: Ganley radził się mnie
Ganley zadeklarował biskupowi trzy rzeczy: pełną lojalność, całkowite otwarcie na osoby wskazane przez o. Rydzyka i W zamian poprosił tylko o jedno: o poparcia toruńskich mediów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|