Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Oskarżył DZIENNIK, by uniknąć zawieszenia

2009-06-18 | Ostatnia aktualizacja: 01:33 | Komentarze: 0 | skomentuj
Oskarżył DZIENNIK, by uniknąć zawieszenia

Oskarżył DZIENNIK, by uniknąć zawieszenia Fot. Igor Morye / Inne

Janusz Palikot zdradza w "Gazecie Wyborczej Lublin", dlaczego pozwał DZIENNIK: "Żeby uniknąć zawieszenia, które groziło mi automatycznie, jeśli nie zareaguje na teksty DZIENNIKA, sięgnąłem po tak mocne argumenty. Sąd jest niezależny i wyda decyzję, jaką wyda" - wyznaje polityk PO.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Karol Adamaszek: Solidaryzował się pan z "Gazetą", gdy ścigania z kodeksu karnego naszych dziennikarzy domagał się były komendant wojewódzki lubelskiej policji. Teraz wszedł pan w skórę tych, którzy chcieli sądzić pana za słowa: prezydenta Lecha Kaczyńskiego czy wielbicieli ojca Tadeusza Rydzyka.
Janusz Palikot: Mam głębokie poczucie braku rzetelności i krzywdy, którą wyrządził mi DZIENNIK. Ja z niezwykłym oporem podszedłem do sprawy prywatnego aktu oskarżenia wobec dziennikarzy. Namówili mnie to tego moi prawnicy, którzy stwierdzili, że to jest jedyna ochrona przed dalszymi publikacjami.

>>>"Palikot knebluje dziennikarzy"

Będzie pan się upierał, żeby skazać dziennikarzy?
Nie. Jestem w stanie pójść na ugodę. Wiem o tym, że to narzędzie, którego politycy powinni używać jak najrzadziej, bo godzi w wolność słowa.

Mógł pan w ogóle nie składać aktu oskarżenia.
Wtedy nie rozmawiałby pan już z politykiem, bo byłbym dawno zawieszony w PO. Żeby uniknąć zawieszenia, które groziło mi automatycznie, jeśli nie zareaguje na teksty DZIENNIKA, sięgnąłem po tak mocne argumenty. Sąd jest niezależny i wyda decyzję, jaką wyda (...).

Pozew cywilny na 10 mln zł to także forma blokowania dalszych publikacji. Mało którą redakcję stać na taki wydatek.
Musiałem przekazać opinii publiczny jasny komunikat o swojej niewinności. Jeśli ktoś wpłaca 100 tys. zł opłaty za pozew, to chyba widać, że jest o tym przekonany. Zdaję sobie jednak sprawę, że sąd takiego odszkodowania nie zasądzi.

Źródło: „Gazeta Wyborcza Lublin”, wydanie internetowe z dn. 17.06.2009 r.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «