Giertych chce zakazać gier komputerowych
Minister edukacji, Roman Giertych, już wie co zrobić, żeby skończyć z przemocą wśród dzieci. Do projektu "zero tolerancji" chce dopisać zakaz sprzedaży gier komputerowych, w których kogoś się zabija. Tyle że te elementy występują w większości programów.
To najbardziej kontrowersyjny zakaz, który chce wprowadzić minister. Bo z tym, żeby z półek zniknęły produkcje z elementami pornografii zgodzi się każdy normalny człowiek. Ale elementy przemocy są w prawie każdej grze. W najbardziej popularne produkcje, jak "World of Warcraft", grają miliony osób na świecie. I jakoś nie słychać o milionach masowych morderców.
Skąd nagle ten pomysł? Bo Giertych spotkał się ostatnio z minister edukacji Grecji, Mariettą Jannaku. I to właśnie ona go przekonała do wprowadzenia takiego zakazu. Bo według niej to
najlepszy sposób na walkę z przemocą w szkołach.
Oboje uznali, że jak dzieci nie zetkną się z przemocą w grach komputerowych, to wyrosną z nich prawdziwe aniołki. Mało tego. Giertych i Jannaku chcą namówić ministrów edukacji wszystkich
państw Unii Europejskiej do takiego zakazu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!