NFZ mydli oczy ciężarnym
Informacja o tym, że Narodowy Fundusz Zdrowia wprowadził szpitalom limity na porody, wywołała oburzenie. Lekarze już podają konkretne liczby porodów, na które nie starczy im pieniędzy z kontraktów NFZ. Sam Fundusz z trudem przyznał się do wyznaczenia limitów.
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dyrektorzy szpitali już wiedzą, ilu kobietom musieliby odmówić, gdyby kierowali się wyznaczonymi limitami szefa NFZ Andrzeja Sośnierza. "W zeszłym roku urodziło u nas 2,5 tys. kobiet. W tym roku, po tym co wprowadził NFZ, pół tysiąca ciężarnych urodzić nie ma prawa" - mówi Janusz Wróbel, szef wrocławskiego Szpitala Specjalistycznego im. A. Falkiewicza.
"Gdybyśmy przyjęli tyle pacjentek na oddział ginekologiczno-położniczy co w 2006 r., to zabrakłoby nam na 763 porody" - wylicza Alina Kuźmina, rzeczniczka warszawskiego szpitala przy ul. Karowej.
Minister zdrowia Zbigniew Religa obiecał wczoraj, że dokładnie sprawdzi ustalenia NFZ, o których pisze "Fakt".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!