Przestał być ministrem, przestał być członkiem PO i ma prawo do swojej decyzji dotyczącej mandatu poselskiego. Nagonka, która na niego trwa w związku z wypowiedzią, że zrezygnuje z mandatu jest zupełnie niepotrzebna -  powiedział w programie "Jeden na jeden" w TVN24 Paweł Graś z PO.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Zmiana prawa pod Sławomira Nowaka? Były minister może uciec od kary>>>

W listopadzie zapadną ostateczne decyzje co do kształtu gabinetu Donalda Tuska. Bardzo chciałbym pracę z panem premierem kontynuować - dodał Graś, komentując doniesienia o swojej przyszłości.

Graś komentował też aferę związaną z nie wpisaniem ustawy dotyczącej opodatkowania firm z rajów podatkowych, która miała narazić skarb Państwa na straty rzędu 3 mld złotych.

Od wyników kontroli w RCL pani premier uzależnia przyszłość ministra Berka. Z siedmioletniej obserwacji działania RCL uważam pana ministra za niezwykle rzetelnego i doświadczonego urzędnika. W tej sprawie nie widzę złej woli - powiedział Paweł Graś w TVN24.