Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński podpalił Polskę? Komorowski: Na tym polegają manowce demokracji...

15 grudnia 2014, 11:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marsz zorganizowany przez PiS w Warszawie
Marsz zorganizowany przez PiS w Warszawie/PAP
Bronisław Komorowski komentuje demonstrację Prawa i Sprawiedliwości, która odbyła się w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, a związana była z oskarżeniami o fałszerstwa wyborcze.

Zdaniem prezydenta "niebezpiecznym" jest gromadzenie ludzi pod hasłem "sfałszowano wybory". - - mówił Bronisław Komorowski w Radiu ZET.

Przekonywał przy tym, że jest to oryginalny pomysł, "aby sugerując, że jest zagrożona polska demokracja, z tej demokracji w pełni korzystać".

- podkreślił. 

Przekonywał też, że "na tym polegają manowce demokracji, że każdy może tworzyć mity".

"Nie było następnego Majdanu"

Kiedy z kolei Monika Olejnik przypomniała, że politycy PO mówili, że Jarosław Kaczyński chce "podpalić Polskę", to Bronisław Komorowski przyznał, że nic z tych przypuszczeń nie wyszło - "nie było następnego Majdanu", jak skwitował.

Prezydent ocenił też, że pomysły unieważnienia wyborów i wymiany komisji wyborczej w trakcie wyborów to "widzenie świata obok rzeczywistości".

CZYTAJ TEŻ: Ostre słowa premier Kopacz: Polacy nie chcą seansów nienawiści PiS >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj